18.7.18

Ian McEwan, Na plaży Chesil

 
Tytuł oryginału: On Chesil Beach
Wydawnictwo Albatros
Okładka: twarda
Liczba stron: 198

Czerwiec 1962 roku. Para nowożeńców przybywa do hoteliku na południowym wybrzeżu Anglii, by spędzić tam noc poślubną. Florence, córka biznesmena i filozofki, jest utalentowaną skrzypaczką marzącą o założeniu własnego kwartetu smyczkowego. Edward to zdolny absolwent historii interesujący się wpływem wielkich ludzi na kształt dziejów. Oboje z niepokojem myślą o chwili, gdy skonsumują swoje małżeństwo - ona boi się fizycznego zbliżenia, on obawia się, że nie sprosta czekającego mu zadaniu. Niemożność pokonania barier, nieumiejętność rozmowy o wspólnych problemach, doprowadzą do dramatu...

*

W książce „Na plaży Chesil” Ian McEwan bada interakcje między kobietą, a mężczyzną. Zwraca uwagę na to, co niewypowiedziane oraz jak brak porozumienia prowadzi do tragedii. Książka zbudowana jest z serii retrospekcji,  by następnie przejść do teraźniejszości i podróży poślubnej. Młodzi wybierają się do dziwnego i według mnie upiornego hotelu na wybrzeżu Anglii.  

Największy wyczyn McEwana w tej książce – czysta ekspresja - to budowanie zrozumienia postaci, nawet jeśli nie rozumieją się oni nawzajem. Czytelnik widzi to pod powierzchnią każdej ciszy i nieudanego dowcipu. Możemy powrócić do wspomnień związanych z każdym słowem lub chwilą, które wpływają na ich znaczenie w umyśle Edwarda i Florence. Rozdzierająca serce książka pochodzi z tej dramatycznej ironii, kiedy uświadamiamy sobie, jak ciężko dotrzeć do drugiego człowieka. Ci dwoje nie zawarli związku małżeńskiego dla wygody lub przyzwoitości, czy z powodu ignorancji - kochają się nawzajem idealizmem, sympatią i uczuciem oraz pragnieniem czynienia dobra dla drugiego, dlatego jest to tak okropne, że ​​nie mogą się porozumieć. McEwan jest świadomy myśli kobiet. Kilka szczegółów tła i zachowania, które czytelnik, z uprzywilejowanej perspektywy, może zrozumieć to właśnie nieporozumienie.

Trudno jest mówić o książce bez obsesji na temat głównego wątku fabularnego. McEwan ze względu na całą swoją zręczność, pozostawił mnie trochę przygnębioną z jego pozornie możliwą do uniknięcia tragedią. „Na plaży Chesil” to fascynująca powieść i warta omówienia, zarówno w odniesieniu do pytań, które wzbudza w związku z kulturą męską i żeńską otaczającą małżeństwo, jak i jakości i piękna pisma.

Powieść ta jest bardzo krótka, gdyż składa się tylko z pięciu rozdziałów. Pięknie napisana, melancholijna, czasem zabawna. Jeśli podoba Ci się, że twoje książki mają uporządkowane i szczęśliwe zakończenie, ta powieść nie jest dla ciebie. To historia ze smutnym finałem. Autor ujawnia jak ludzie mało rozumieją siebie nawzajem, ale też siebie samych. Z powodu tego kim są i jacy są to co się stanie jest nieuniknione. Bez samoświadomości, samowiedzy i poświęcenia związek jest skazany na niepowodzenie. Przeznaczenie zależy tylko od jednej chwili, jednego (czasem niepotrzebnego) słowa, jednego nieporozumienia, jednego błędu w komunikacji…

Daję 6/6!

Za książkę dziękuję wydawnictwu!

Buziaki, Paulina

5 komentarzy:

  1. Myślę, że w wolnej chwili sięgnę po tę książeczkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna książka, nie mogę się doczekać jak wpadnie w moje ręce...
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta książka. Jestem ciekawa jej finału i relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Chętnie przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam niedawno, że ta książka podobna jest do "Światło między oceanami", która bardzo mi się podobała. Nawet czytając Twoją recenzję widzę lekkie podobieństwo, przede wszystkim to głębokie i prawdziwe uczucie między bohaterami :) Na pewno sięgnę po tę książkę.

    Pozdrawiam Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już kiedyś czytałam ją, ale szczerze powiedziawszy słabo ją pamiętam. Choć pamiętam właśnie ten nastrój melancholii i zadumy....

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję.
Zapraszam na mój instagram @kaleta_paulina ;)

Copyright © 2014 RML. Nie tylko o książkach , Blogger