23.11.17

Liane Moriarty, Moja wina, twoja wina

Tytuł oryginału: Truly, Madly, Guilty
Prószyński i S-ka
Liczba stron: 554
Okładka: miękka

Stosunkowo niedawno zapoznałam się z książkami Liane Moriarty. Najpierw były „Wielkie kłamstewka”, później „Sekret mojego męża”oraz „A teraz śpij”. Proza tej autorki całkowicie mnie pochłonęła i każda z książek zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Gdy tylko usłyszałam, że kolejna pozycja ukaże się na naszym rynku wydawniczym – „Moja wina, twoja wina” - podekscytowanie mnie pochłonęło i nie mogłam się doczekać, aby znów rozpocząć przygodę z jej piórem. Po lekturze poprzednich egzemplarzy moje oczekiwania stale rosną.

„Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie skończyło się tragicznie. Bilans był raczej smutny: poczucie winy, rozwód wiszący na włosku i obnażony fałsz wieloletniej przyjaźni. „A gdybym z uśmiechem odmówiła i poszła dalej?", zastanawia się Erika, która przyjęła tamtego dnia zaproszenie jowialnego sąsiada na grill. Może wtedy Clementine spełniłaby zaskakującą i nader intymną prośbę przyjaciółki z dzieciństwa... Może gburowaty staruszek z domu obok nadal by żył...”

Fabuła książki „Moja wina, twoja wina” skupiała się głównie na informacjach ogólnych; co działo się przed grillem z perspektywy różnych ludzi. Od czasu do czasu wątek wracał do tego, co aktualnie "teraz", drażniąc ciekawski umysł czytelników.



Cóż, to na pewno pobudzało moją ciekawość! Tak wiele pytań przeszło mi przez głowę, gdy rozeszły się różne wydarzenia. Gdy tylko spróbowałam rozgryźć jedną sytuację, wydarzyło się coś innego, a ja próbowałam rozwikłać kolejne sytuacje i zaangażowane postacie. Można śmiało powiedzieć, że w połowie drogi stałam się bardzo rozwścieczona, ponieważ chciałam się dowiedzieć, co się stało na grillu! Dlaczego to była taka wielka sprawa?! Raz czy dwa zastanawiałam się, dlaczego niektóre informacje zostały zwrócone na uwagę czytelnika, ponieważ nie byłam w stanie zobaczyć, gdzie mieści się fabuła. Każdy zwiastun, wątpliwa okoliczność i podejrzane cechy charakteru, wszystkie miały swoje własne miejsca w tej historii.

„Moja wina, twoja wina” przypomina mi potrawę, której nie zjemy i odłożymy. Jeśli spróbujesz wyjaśnić okoliczności w połowie książki, nic nie będzie miało sensu. Pewne fragmenty istotnych informacji będą nieobecne, a skończysz jako bardzo zagmatwany czytelnik. Ze względu na złożoność fabuły i emocjonalny charakter lektura zajmie ci dłuższą chwilę. Jednak na pewno warto.

Tak bardzo chciałam, żeby ta książka była dobra i taka właśnie okazała się po skończeniu! Liane znowu poruszyła wiele delikatnych tematów jak bezpłodność, życie ze zbieraczem „chomikiem”, ocenianie przez pryzmat tego, co robiło się w przeszłości, brak lojalności w przyjaźni, problemy małżeńskie…

Summary: Liane Moriarty napisała mocno emocjonalną obyczajówkę, która z całą pewnością sprawi, że będziesz siedzieć na krawędzi fotela, niemal krzycząc na książkę "CO SIĘ STAŁO ?!". „Moja wina twoja wina”  jest bardzo sprytnie napisana od początku do końca. Nie wiesz, co się stało i kto to zrobił. Osobiście nie widzę powodu, dla którego komuś nie spodobałaby się ta książka. Liane Moriarty w moich oczach stała się literacką królową. Po prostu uwielbiam!

Buziaki, Paulina

13 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki wydane pod patronatem klubu Kobiety to czytają. Zawsze poruszają ważne tematy i dają do myślenia.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero tą książka rozpoczęłam swoją przygodę z powieściami Moriarty i wiem na pewno - chcę więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzy zupełnie różne pary - to musiała być mieszanka wybuchowa, nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki i do poznania twórczości autorki. Naprawdę jestem ciekawa tej książki. Lubię takie pozycje, w którym nie wiadomo co się tak naprawdę stało, bo wtedy nie mogę się oderwać od czytania i muszę poznać prawdę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis bardzo intrygujący... Zapragnęłam dowiedzieć się, co się wydarzyło na tym grillu! Wpisuję na moją listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem, brzmi ciekawie xD Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam i również tak się zachwycę.

    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapisuję sobie tytuł, żeby nie przegapić. Widzę, że książka przypadnie mi do gustu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zaciekawiłaś! chcę przeczytać, naprawdę opis i twoja recenzja mi się spodobały.
    Pozdrawiam,
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/11/fueled-czesc-2-serii-driven-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o autorce, ale chętnie poznam jej twórczość. Lubię, kiedy książki obyczajowe mają w sobie coś więcej i angażują czytelnika tak, że nie może się od nich oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Autorki nie znam, recenzja zachęca do zapoznania się z jej twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej autorki, ale Twoja recenzja sprawiła, że zapragnęłam ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)