24.11.17

Elizabeth Winder, Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia



Tytuł oryginału: Marilyn in Manhattan
Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 248
Okładka: miękka

Choć o Marilyn powiedziano, napisano i pokazano już prawie wszystko to Elizabeth Winder starała się ukazać tę niesamowitą postać z zupełnie nowej perspektywy. W powieści skupiła się tylko na czternastu miesiącach, które aktorka spędziła w Nowym Jorku i które jednocześnie są najszczęśliwszym czasem w życiu Marilyn. To tutaj zaczęła panować nad swoim życiem, a Manhattan okazał się schronieniem. W końcu mogła być anonimowa i poruszać się swobodnie, choćby po Piatej Alei.

Marilyn Monroe cierpiała z powodu wielkiego bólu emocjonalnego przez całe swoje życie - od maltretowanego dziecka po udręczoną gwiazdę filmową. Można mieć tylko nadzieję, że rok 1955, który spędziła w Nowym Jorku, był tak euforyczny i produktywny, jak to przedstawia Elizabeth Winder w Marilyn na Manhattanie-Najradośniejszy rok życia. Po wojnie Monroe i fotograf mody Milton Greene przybyli do Nowego Jorku w grudniu 1954 roku, aby założyć firmę producencką, która dałaby aktorce wystarczająco dużą siłę przebicia, by grać role, o których marzyła. Monroe chciała także zanurzyć się w artystycznej fermentacji miasta, a przede wszystkim uczyć się w legendarnym Actors Studio Lee Strasberga. Wszystko to osiągnęła.

Elizabeth Winder oparła swoją historię na przejrzeniu wszystkich głównych biografii Monroe, sfilmowanych wywiadach, wycinkach prasowych oraz setkach zdjęć zrobionych w danym roku. Efektem tych nagromadzonych drobiazgów jest umieszczenie czytelnika w samym centrum życia Monroe.

Lektura książki okazała się bardzo przyjemna, ponieważ pisarka ucieka od ukazania typowej głupiutkiej blondynki, a skupia się na inteligencji, wrażliwości i ambicji Marilyn. Dopiero po przeczytaniu dowiedziałam się, że ta niepozorna kobieta o wiele bardziej lubiła zaszyć się w kącie i czytać książkę niż iść na przyjęcie.


Jedna z lepszych biografii, jakie miałam okazje czytać, choć ukazuje tylko jeden rok z życia gwiazdy. Polecam przede wszystkim fanom Marilyn, ale także osobom, które lubią zaczytywać się w biografiach.

Buziaki, Paulina

9 komentarzy:

  1. Przyznam się bez bicia, że jak do tej pory nie czytałam ŻADNEJ biografii Marilyn :P Nie wiem, jak ja to zrobiłam, ale widać można xD Czas to chyba zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku nie kusiła mnie jakoś szczególnie ta książka, a teraz jestem jej coraz bardziej ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam książkę w zapowiedziach wydawniczych Literackiego ;) Wiem o jej istnieniu, ale w tym momencie raczej brakuje mi czasu na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś idealnego dla mnie — uwielbiam biografie, a dawno żadnej nie czytałam. Pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej się nie zdecyduję na lekturę ponieważ nie przepadam za czytaniem biografii. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marilyn jest dla mnie dość bliską osobą i uwielbiam filmy z nią, uwielbiam zdjęcia z nią, uwielbiam ją całą. Tytuł książki oczywiście sobie zapisałam i pewnie chwycę po nią. :) Marilyn nigdy dość! To przykre i przerażające, jakie życie miała.
    Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię biografie, a ta już czeka u mnie na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym się zapoznać z tą książką. Lubię biografię.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie zapoznałabym się z tą książką. Na pewno po takiej lekturze Marilyn nie będzie już taka sama:)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)