10.10.17

Trzy sposoby na proste i szczęśliwe życie - metoda Dan-Sha-Ri


Przez całe moje dotychczasowe życie nie zdawałam sobie sprawy, że jestem chomikiem. Ubrania, książki, kosmetyki walały się po domu, a ja dokupowałam kolejne nie używając tych, które już mam. Wyprowadzka do Norwegii spowodowała, że nie tylko stałam się bardziej zaradna, ale przede wszystkim mądrzejsza i oszczędniejsza, a także zapanowałam nad otaczającą mnie przestrzenią. Zauważyłam, jakie błędy popełniałam i dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami zasadami, których się trzymam i dzięki, którym sprzątam rzadziej, a w moim mieszkanku panuje ład i porządek.

 Sklepy w niedzielę w Norwegii są pozamykane, więc ze wszystkimi zakupami zawsze musiałam się uporać najpóźniej do soboty. I powiem Wam, że przeciwko zakazowi handlu w  niedzielę nic nie mam, a nawet popieram. W Norwegii potrafimy sobie zagospodarować czas, więc wydaje mi się, że w Polsce też nie byłoby z tym problemu. Wystarczy tylko chcieć. Ale wróćmy do tematu – w Norwegii moje zakupy stały się świadome. Kupuję tylko te rzeczy, które są mi w danym momencie potrzebne czy to ubrania, czy kosmetyki. Zakupy książkowe też stały się dla mnie rzadkością, ponieważ nie mam, gdzie ich trzymać. Wykorzystuję biblioteki, a książki, które otrzymuję do recenzji po przeczytaniu wystawiam na konkursy. Nie zamierzam powiększać swojej biblioteczki, bo i tak jest obszerna. Poza tym nie mam pewności, że kiedyś moje dzieci będą chciały czytać (chociaż nie ukrywam, że o tym marzę :D). Nauczyłam się mówić „nie” kolejnym nowym, a bezużytecznym rzeczom, które chcą stać się częścią mojego życia, dlatego mój dom przestał być zagracony i nawet kurz nie ma na czym osiadać. 

  Kiedy wróciłam na urlop do Polski zaczęłam się przyglądać przestrzeni. Okazało się, że jestem paskudnym maniakiem chomikiem-zbieraczem. Powoli i świadomie zaczęłam wyrzucać niepotrzebne rzeczy, które tylko zbierały kurz. W momencie ich pozbycia się odczułam niesamowitą lekkość, ale przede wszystkim moja przestrzeń się powiększyła, a sprzątanie zaczęło zajmować mi o wiele mniej czasu. Ale robię to każdego dnia, a nie zostawiam tylko na jeden dzień w tygodniu. Metodę tę podpatrzyłam u mojej mamy i sprawdza się bardzo dobrze.

 Po dokonaniu selekcji i wyrzuceniu niepotrzebnych przedmiotów odetchnęłam z ulgą. Poczułam się wolna, a rzeczy, które pozostały znalazły określone miejsce i funkcję w domu. Zaniedbana przestrzeń powodowała, że czułam się przytłoczona, a w taki sposób wyzwoliłam się od przywiązania do starych gratów.


W tym momencie chciałabym także polecić Wam niezwykłą książkę, która sprzedała się w 3 milionach egzemplarzy i zmotywowała niejednego bałaganiarza do poprawy. „Dan-Sha-Ri. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł” autorstwa Hideko Yamashita to pierwszy poradnik dotyczący sprzątania, w którym nie chodzi o porządkowanie rzeczy, a odzyskanie wewnętrznego spokoju i ładu. Bardzo ciekawa pozycja, z którą spędziłam miło popołudnie. Jeśli jesteście ciekawi tej metody, która może odmienić Waszą codzienność, jak najbardziej zachęcam do lektury. Na pewno nie pożałujecie.

Hideko Yamashita, Dan-Sha-Ri. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł
Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 192
Okładka: twarda

Buziaki, Paulina

7 komentarzy:

  1. Zbieractwo ;) znany mi problem :D Ciekawa propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już od kilku lat wprowadzam w życie zasady minimalizmu ;) Czytałaś może "Chcieć mniej" - jeśli nie to polecam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ją w planach od dłuższego czasu, ale póki co mam tyle innych książek, że nie mam kiedy :/

      Usuń
  3. Z pewnością można wyczytać wiele interesujących rzeczy w tej książce, sama jestem ich ciekawa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio właśnie musiałam zrobić takie generalne porządki, przede wszystkim naciskał na mnie brak miejsca w domu i szafach:( może teraz przeczytam tą książkę i będę mogła się pocieszyć, że jednak to był dobry krok....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po takich porządkach zawsze czuję się o kilkanaście kilogramów lżejsza ;)

      Usuń
  5. Jestem totalnym chomikiem z masą sentymentów! Mam tyle gratów, że szok k uwielbiam się nimi otaczać

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)