3.10.17

Nicholas Sparks, We dwoje


Tytuł oryginału: Two By Two
Wydawnictwo Albatros
Liczba stron:  544
Okładka: miękka

Nicholas Sparks jest jednym z najbardziej popularnych twórców - nazywany nawet królem obyczajówek. „We dwoje”, najnowsza powieść autora, jest najlepszym przykładem dlaczego. Z emocjonalnym bogactwem i fenomenalnie rozwijającą się fabułą, powieść ta wywołała we mnie wiele głębokich uczuć.

„32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Vivian. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy… Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.”

Są takie historie, które naprawdę dotykają mojego serca – czy to ze względu na postaci, sytuacje, w których się znajdują czy nawet w sposobie ich przedstawienia. W przypadku książki „We dwoje” dostałam o wiele więcej niż się spodziewałam. Rozbiła mnie emocjonalnie, a Russ skradł moje serce i przez ponad 500 stron czułam wszystkie uczucia, jakich doświadczył.

Sparks kolejny raz mnie zaskoczył formą rozdziałów. Mianowicie każdy z nich rozpoczynał krótki fragment odtwarzający przeszłość Russa, która dotyczyła kwestii z jakimi się borykał. Taki format przybliżył to, co przeszedł Russ i to, co ukształtowało jego osobowość.  Brawo, brawo, brawo!

Jeśli szukacie typowego złego chłopca to ta książka nie jest dla ciebie. Russ to beznadziejny romantyk, który od razu podbił moje serce. Kochany, skupiony i oddany rodzinie, miły, dobry. Dlatego kompletnie nie rozumiem zachowania Vivian, kobiety z piekła rodem… I tego właśnie brakowało mi  w książce – punktu widzenia Vivian i jej motywacji. Z miłą chęcią zagłębiłabym się w jej psychikę. Jednak inne postaci jak Emily, Liz czy Marge od razu polubiłam i wzbudziły one moją sympatię. 

Między słodkimi, delikatnymi chwilami z jego córką, zmartwieniami męża i codziennymi obowiązkami, a także codziennymi naciskami i karierą, Russ świetnie radził sobie ze wszystkim przez co pozostawi trwałe wrażenie na czytelniku.

Najnowsza powieść Nicholasa Sparksa jest zupełnie inna od jego typowych powieści. Ta książka nie jest kolejną historią miłosną o dwóch osobach walczących przeciwko wszystkim. Ta historia jest opowieścią o rodzinie, rodzicielstwie i o tym, jak jeden rok może zmienić wszystko. Z każdą kolejną książką autora moje oczekiwania są coraz większe, ale przy tym wiem, że na pewno się nie rozczaruję. Tak też było tym razem - otrzymałam wszystko na co czekałam - uśmiech, złość, morze wylanych łez, niedowierzanie. Całą paletę uczuć i emocji. Dlatego z czystym sumieniem serdecznie Wam polecam.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Buziaki, Paulina

19 komentarzy:

  1. Nicholas Sparks jest jednym z moich ukochanych pisarzy i już nie mogę się doczekać, aż przeczytam "We dwoje" :) Cieszę się, że historia wywarła na Tobie aż takie pozytywne wrażenie :)
    Świetna recenzja! Pozdrawiam, Goszaczyta :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy to możliwe, ale jeszcze bardziej ją chcę, niż chwile temu :) Tylko znajdź mi, Kochana, patent na to, jak mieć czas, kiedy go nie ma :/ Na pewno prędzej, czy później przeczytam, tym bardziej, że temat, jak zapewne się domyślasz, w jakimś stopniu bliski memu sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że Sparks nadal w formie. Lubię książki tego autora i tę z pewnością tez przeczytam 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię od czasu do czasu, sięgnąć po Sparksa. Po We dwoje pewnie też niebawem sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam nic autora, ale uwielbiam filmy na podstawie jego książek. Myślę, że kiedyś zapoznam się ze stylem autora, ale to pewnie później niż wcześniej. Chociaż nie ukrywam, że "We dwoje" kusi :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem w trakcie lektury i już się nią zachwycam ♥ Do tej pory przeczytałam 3 książki Sparksa a ta ma duże szanse na to, by stać się tą ulubioną :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekałam na tę premierę. Kocham Sparksa i nie mogę się doczekać, aż jego nowa książka trafi w moje ręce, ale to jeszcze musi poczekać.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że mogłaby mi się spodobać :) Lubię emocje, a jeśli akcja kreci się wokół rodzicielstwa/dzieci to już w ogóle mocno przeżywam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sparksa czytałam tylko jedną książkę- Jesienną miłość. Za to uwielbiam ekranizajce jego powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też recenzja "We dwoje", wczoraj skończyłam czytać :) Bardzo mi przypadła do gustu, ale masz rację, brakowało mi spojrzenia Vivian, bo naprawdę nie mogłam pojąć tych jej dziwnych zachowań...

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, moja mama i siostra uwielbiają autora. A ja... jakos nie mam przekonania... Hmmm... no cóż... może keidyś sięgnę po którąś z jego powieści...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam jeszcze nic Sparksa, ale niebawem będę zapoznawać się właśnie z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka czeka na mnie na półce i jestem jej niezwykle ciekawa! Mam nadzieję, że Sparks, jak to Sparks, nie rozczaruje mnie :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie przepadałam za Sparksem. Może z tą pozycją powinnam się zapoznać żeby zmienić zdanie, skoro jest inna niż wszystkie.
    Recenzja świetna, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Sparksa i cenię wszystkie książki, które wyszły spod jego pióra. "We dwoje" już czeka na mojej półce, zapowiada się cudowna lektura :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno już nie czytałam książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja o dziwo jeszcze nigdy nie czytałam nic Sparksa... może trza zacząć?!

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)