20.8.17

Mariola Pryzwan, Haśka Poświatowska we wspomnieniach i listach


Wydawnictwo Marginesy
Liczba stron: 357
Okładka: twarda

Poetka legenda. Najciekawsze zjawisko polskiej poezji powojennej. Od lat budzi zainteresowanie i emocje. Fascynuje jej subtelność, wdzięk, wrażliwość, pasja, miłość do życia. Powtarzała, że „człowiek jest tyle wart, ile po sobie zostawi…” Była autorką zaledwie czterech tomików, które zapewniły jej trwałe miejsce w literaturze polskiej i w sercach czytelników.

bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno

chłód wieje z przestrzeni

kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja

to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata

Uwielbiam Halinę Poświatowską. W jej poezji zakochałam się jeszcze w czasach szkoły średniej. I od tamtej pory zaczytuję się w jej wierszach. I marzyłam, aby przeczytać książkę, którą opracowała Mariola Pryzwan „Haśka Poświatowska we wspomnieniach i listach”. Ta lektura jest rewelacyjna. Bo to nie tylko biografia, ale całe mnóstwo emocji, miłości i strachu jakie towarzyszyły autorce. Najprawdziwsze, bo uwiecznione w treści jej listów.

pokornie cię kocham
nawet łokieć twój kocham
bo był raz twoją własnością

Wśród autorów wspomnień znajdują się głośne nazwiska - Wisława Szymborska, Józef Tischner, Stanisław Grochowiak, ale też krewni, znajomi czy przyjaciele. Nie zawsze przedstawiają Poświatowską w samych superlatywach, chociaż krytyki są raczej oszczędne. Kim była Helena Myga?

Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję

Wyszła za mąż w wieku 19 lat. Poślubiła Adolfa Poświatowskiego, co lekarze jej odradzali, by dwa lata później owdowieć. Większość dzieciństwa spędzała w sanatoriach z powodu słabego serca. Aby odwrócić uwagę od choroby jeden z lekarzy przyprowadził Wisławę Szymborską! Znana pisarka zachęciła ją do pisania wierszy. I wyszło to na dobre, ponieważ dzisiaj możemy się zaczytywać w tej niezwykle bolesnej poezji. A wtedy Poświatowska zadebiutowała w ogólnopolskiej prasie.

jesteś powietrzem
które drzewa pieści
rękoma z błękitu
jesteś skrzydłem ptaka
który nie trąca liści
płynie
jesteś zachodnim słońcem
pełnym świtów
bajką ze słów które mówi się
westchnieniem

W tej książce podoba mi się to, że poznajemy ludzką twarz pisarki. Nie obserwujemy jej przez pryzmat twórczości, ale człowieczeństwa. Obsesyjnie dbała o urodę, np. przyklejała kawałki taśmy do czoła. Kochała modę, co widać na fotografiach zamieszczonych w książce. Ale z jej listów wynika, że była egoistyczna i egotyczna, ponieważ skupia się na swoich doznaniach. Wcale się nie dziwię, ponieważ wiedziała, iż jej dni są policzone. Problemami zdrowotnymi pisarki żył cały dom. Mimo wszystko żyła z wyrokiem oczekując na dzień ostateczny. Kochała życie i starała się je wycisnąć do ostatniej kropli. Uwodziła mężczyzn, żyła chwilą i cieszyła się każdym dniem.

chciałabym cię zobaczyć raz jeszcze
raz jeszcze
przed wieczorem

chciałabym przeżyć jeszcze jedno
lub nawet dwa życia
żeby móc cię zobaczyć

i tamten ból
który mnie wyniósł
na rozżarzony piasek

i tamten deszcz
kwietniowej niepogody

i ją zdyszaną
podążającą wiernie
wszystkimi moimi śladami

odwracając głowę na zakrętach
krzyczę
żeby nie śmiała przyjść bez ciebie

Kocham wiersze Poświatowskiej, ale cieszę się, że w tej publikacji nie ma ich za wiele. Chociaż Mariola Pryzwan pokazuje nam okładki tomików poezji autorki wydanych w różnych krajach, zdjęcia, przedruki, wycinki prasowe. Kolejnym plusem jest także ograniczenie przypisów, które czasami przeszkadzają w czytaniu. 

Książka jest rewelacyjnie wydana. Nie jest to typowa biografia, co też dla mnie jest plusem. Mariola Pryzwan ukazała Poświatowską przede wszystkim jako normalną kobietę. Nietypowa książka, która pozwala czytelnikowi na poznanie autorki, wysłuchanie relacji, wejście w artystyczny świat. Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam.

Notka biograficzna:
Halina Poświatowska, z domu Myga. Urodziła się 9 lipca 1935 roku w Częstochowie, zmarła 11 października 1967 roku w Warszawie. Na jej życie determinujący wpływ miało kilka dni z dzieciństwa kiedy w 1945 roku podczas wyzwalania Częstochowy, rodzice Haliny schronili się w piwnicy. Zimno i wilgoć sprawiły, że dziewczynka ciężko zachorowała, a choroba doprowadziła do powstania nieodwracalnej wady serca.  Zmagając się całe życie z bardzo poważną chorobą serca, dzieliła czas między leczenie w szpitalach i sanatoriach, a studiowanie filozofii, sztuki, logiki, Szekspira i języków obcych.

W roku 1954 została żoną Adolfa Poświatowskiego, studenta Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi, co lekarze jej odradzali, by dwa lata później owdowieć. W latach 1958-1961 przebywała na kuracji w Stanach Zjednoczonych, tam uczęszczała do Smith College w Northampton, studiowała filozofię na nowojorskim Columbia University. Po powrocie do kraju uzyskała stopień magistra filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W roku 1966 wyjechała na stypendium do Paryża. W czerwcu 1967 powróciła do krakowskiej kliniki.

Debiutowała poezją miłosną w "Gazecie Częstochowskiej". Związana również była ze "Współczesnością", "Kulturą", "Życiem Literackim". Należała do grupy literackiej "Muszyna".
W 1967 roku stan jej zdrowia był na tyle zły, że zdecydowała się na kolejną operację w Warszawie. Dziewięć dni po jej przeprowadzeniu zmarła.

Wpis powstał w ramach współpracy z Księgarnią BookMaster.pl


Buziaki, Paulina

5 komentarzy:

  1. Legenda, dziś już nikt tak nie pisze, jak ona i Szymborska.
    Pozdrawiam ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ja też zakochałam się w jej poezjach w czasach szkoły średniej! Właśnie sobie uświadomiłam, że nie mam u siebie jej tomików poezji (chociaż w rodzinnym domu są, za sprawą zakupu siostry). Chętnie przeczytam też tę biografię i dowiem się więcej o tej autorce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również jestem rozkochana w poezji Haśki i w całej jej,jakże barwnej postaci! Zaopatrzyłam się ostatnio w tomiszcze wszystkich jej wierszy...i tak sobie je dawkuję. A tę pozycję już od dawna mam na oku i wkrótce mam nadzieję po nią sięgnąć. :) Pozdrawiam! włóczykijka z imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam poezję a wciąż nie znam utworów Poświatowskiej... Muszę w końcu kupić jakiś tomik jej wierszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam poezję Haśki! Jest bardzo emocjonalna i mnie porusza. Aż po tej recenzji chyba sobie poczytam kilka wierszy. Oczywiście, ta pozycja jest u mnie obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)