11.5.17

Flesz książkowy #2

Martin Wednesday, Naczelne z Park Avenue

Od dawna jestem zafascynowana kulturą amerykańską i nie tylko książki o tej tematyce mnie interesują, ale także seriale np. Seks w wielkim mieście, Przyjaciele czy Plotkara. Dlatego na Naczelne z Park Avenue czaiłam się od bardzo dawna. I oczywiście absolutnie się nie zawiodłam. Autorka w bardzo rzeczowy sposób nakreśla portret nowojorskich mam, ale tych mieszkających na wschodnim Manhattanie, którzy są przede wszystkim bajecznie bogaci. Ich świat rządzi się swoimi regułami, dlatego nie każdy może do nich należeć i nie łatwo wkraść się w łaski.  
Teraz na ich sytuację patrzę nie tylko z zazdrością (wiecie świat blichtru każdy zawróciłby w głowie, nawet na chwilkę podczas czytania książek czy oglądania filmów), ale i podziwem, i też współczuciem. Wydawać by się mogło, że pieniądze równają się szczęściu. Guzik prawda! Sprostanie wymaganiom wcale nie należy do najłatwiejszych. Idealne ciało, idealne dzieci, idealny dom, idealne ubrania (bez torebki Birkin nie istniejesz!) powodują ogromny stres i napięcie.
Lektura okazała się bardzo ciekawa i szczerze ją polecam.

Anna Tabak, Bursztynowy anioł

Tę książkę miałam w planach od momentu, kiedy dowiedziałam się o jej premierze. I w końcu udało mi się po nią sięgnąć. Ciepła, optymistyczna i z dużą dawką humoru. Główna bohaterka – Asia jest studentką ekonomii, której nie cierpi (która z nas tego nie doświadcza!), a przy tym marzy o karierze aktorskiej. Życie Asi zmienia się pod wpływem poznania księcia z bajki. I w końcu postanawia coś zmienić.
Książkę uważam za bardzo udany debiut, przyjemnie mi się czytało i z czystym sumieniem mogę ją śmiało polecić każdej kobiecie bez względu na wiek. Autorka poruszyła takie tematy i wykreowała takie sytuacje, że każda z nas już ich doświadczyła. Zabawna, lekka opowieść o miłości, szczęściu i poszukiwaniu własnej życiowej drogi. Do tego ta cudowna okładka, iście wyjęta z filmu romantycznego.
Ale muszę szczerze przyznać, że Aśka nie skradła mojego serca. Zwariowana, miła i sympatyczna, ale dla mnie Manu jest najciekawszą postacią z całej książki. Spokojnie mogłabym go określić moim książkowym mężem :D I jeszcze Karolina. Osoby bezinteresowne, o ogromnych sercach, na które zawsze można liczyć. A Asia ma ogromne szczęście, że pojawiły się one na jej drodze. I już się nie mogę doczekać, kiedy sięgnę po kolejny tom książki. Chylę czoła i wielkie brawo!

Jane L. Rosen, Dziewięć kobiet, jedna sukienka

Uwielbiam książki, w których historie się przeplatają. W tej spoiwem łączącym jest mała czarna. Sukienka, która odmienia losy bohaterów. Większość akcji  rozgrywa się w Nowym Jorku (moja miłość do NY nie osłabnie nigdy :D), ale też w Paryżu, również wachlarz bohaterów jest różnorodny, od ekspedientki, przez modelkę, aż do sekretarki czy gwiazd Hollywood.
Niezwykle ciepła, urocza, lekka i zabawna historia. A tematem przewodnim wcale nie jest sukienka, a miłość – subtelna, piękna, nie zawsze dostrzeżona. I do tego jeszcze wyjątkowa okładka.
Bardzo polecam!

A Wy czytaliście którąś z tych pozycji? :) 


Buziaki, Paulina

15 komentarzy:

  1. Chciałam koniecznie przeczytać dziewięć sukienek, ale jakoś tak mi zeszło. Ale myśle,że nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka Anny Taaak mnie również wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam żadnej, ale ta pierwsza mnie zaciekawiła!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam ;) myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  4. Bardzo się cieszę, że przyjemnie spędziłaś czas przy lekturze "Bursztynowego" <3 dziękuję za miłe słowa!
    "Naczelne" również mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam Kochana na kolejne powieści ;)

      Usuń
  5. "Bursztynowy anioł" wkrótce ma do mnie dotrzeć :) Twoja opinia tylko zaostrzyła mój apetyt na tę powieść. Zgadzam się - ma fantastyczną okładkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie też się spodoba ;)

      Usuń
  6. Czytałam ,,Bursztynowy Anioł'' i moim zdaniem to wspaniała powieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam zamiar sięgnąć po "Bursztynowego Anioła", ale natknęłam się na kilka negatywnych opinii na jej temat i mój zapadł nieco przygasł :P Biorąc pod uwagę ilość książek, które czekają u mnie na przeczytanie, to tę pozycję jednak na razie sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :) a ja właśnie same pozytywne czytałam :P ale skoro byłam przez miesiąc odcięta z powodu braku Internetu to w sumie sporo mogło mnie ominąć :D cha cha

      Usuń
  8. To nie wiem, może to tylko mój fart, że trafiałam na same takie nie do końca pochlebne opinie, co jest iście prawdopodobne w moim przypadku :P

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)