14.3.17

Taylor Reid Jenkins,Jedyna miłość razy dwa

Tytuł oryginału: One True Loves
Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 320
E-book

„Właśnie kończymy z narzeczonym kolację, kiedy dzwoni mój mąż…” 

Z mojej strony – szok i niedowierzanie. Kilka razy czytałam to zdanie, bo myślałam, że mój wzrok mnie zawodzi. W końcu zasięgnęłam opinii MM czy, aby faktycznie dobrze widzę. Zdanie dokładnie tak brzmiało.

Emma ma 28 lat. Szczęśliwie zakochana i kochana. Razem z mężem Jessiem zwiedzają świat i życie upływa im na beztrosce. Świat Emmy wali się na kawałeczki, kiedy jej ukochany ginie w katastrofie lotniczej.

Autorka świetnie opisuje uczucia szargające ludźmi. Emma początkowo niedowierza w śmierć męża. Cały czas ma nadzieję, że może wróci. Nawet wychodzi na dach, aby wypatrywać go w oddali. I teraz należy postawić zasadnicze pytanie – czy wierzyć, że mąż wyszedł cało z katastrofy czy zacząć dalej żyć? Bo ile musi trwać żałoba?

Mijają 2 lata. Emma próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Wraca do rodzinnego miasteczka, pomaga w księgarni rodziców i zaczyna spotykać się z Samem, który jest przeciwieństwem jej męża. Gdy Emma przyjmuje pierścionek zaręczynowy, a data ślubu jest już ustalona, dostaje telefon. Dzwoni jej mąż, który katastrofę przeżył…

NIE WYOBRAŻAM SOBIE TAKIEJ SYTUACJI! Bo jak?! Znacie się z kimś przez większość życia, potem ten promyczek i jedyna miłość umiera, zostaje Wam bestialsko zabrana, Wy otrząsacie się kilka lat po tej tragedii, potem zaczynacie w miarę normalnie funkcjonować po takiej traumie, godzicie się w końcu z losem, spotykacie nową miłość, a tu nagle powraca ta stara??? Komentarz: szczęście w nieszczęściu. Zupełnie nie wiem, co powiedzieć. 

Przez całą książkę współczułam bohaterom. I wylałam niejedną łzę nad ich losem. Szczerze współczuję Emmie, że na jej drodze pojawiło się dwóch wspaniałych i kochających mężczyzn. Bo jak teraz wybrać jednego z nich? Ale przecież życie ciężko dotknęło naszą bohaterkę i nie jest już tą samą osobą, co kiedyś. I czy przez to ma przekreślić kilkanaście lat wspólnego życia z Jessim? 

Jessie, jak sam mówi, przetrwał, bo myśl o żonie dodawała mu sił, to ona go trzymała przy życiu, każdego dnia marzył o jej dotyku, zapachu i głosie. Sam to również cudowny, wspaniały człowiek, który wprost uwielbia Emmę. Sytuacja wyjęta wprost z tragedii antycznej. Emma kogo by nie wybrała to będzie to wybór krzywdzący i każda osoba będzie cierpieć. 

Jedyna miłość razy dwa jest niebywale poruszającą lekturą, która daje do myślenia. Lekko przygnębiająca i ogromnie wzruszająca. Pożegnalny list Emmy do męża rozdziera serce, pełen bólu i cierpienia, ściskający za gardło, a jednocześnie w pewien sposób piękny. A koniec książki nie był wcale dla mnie taki oczywisty. Do ostatniej strony nie wiedziałam kogo wybierze nasza bohaterka. Decyzja na pewno Was zaskoczy…

To kolejna książka Taylor Reid Jenkins, która mnie niesłychanie poruszyła. Autorka w niezwykle delikatny sposób porusza bardzo ważne kwestie, problemy, z których nie da się wyjść bez złamanego serca. Książka na jeden wieczór, a wachlarz emocjonalny gwarantowany.

Buziaki, Paulina

22 komentarze:

  1. Czuję, że i ja bym ryczała jak bóbr przy tej książce! Koniecznie muszę ją przeczytać. Dziękuję za ten tytuł. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam CI Kochana także książkę tej autorki Rozstańmy się na rok ;) również utrzymana we wzruszającej tematyce ;)

      Usuń
  2. Po pierwszym zdaniu myslalam ze wredna baba zdradza meza... A tu takie zaskoczenie 😮 bede na te ksiazke polowac...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane uczucia co do tej książki. Trochę dużo emocji jak dla mnie, ale nie mówię nie. Może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już sięgniesz chętnie poznam Twoje zdanie ;)

      Usuń
  4. To zdanie, które zacytowałaś, bardzo mnie zaintrygował. Nie wiedziałam co myśleć o tej książce - no bo jak to? narzeczony, a tutaj mąż? Dopiero później, z każdym kolejnym zdaniem, doznawałam olśnienia, a moje czytelnicze serducho zabiło mocnej, bo koniecznie muszę tę książkę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam także Rozstańmy się na rok tej autorki ;) Pani Jenkins ma niezwykle lekkie pióro ;)

      Usuń
  5. Wyłapałam tą książkę jakiś czas temu, nawet chyba przy okazji szykowania posta z zapowiedziami na któryś miesiąc i bardzo zaciekawiła mnie fabuła, właśnie z uwagi na to, że w życiu głównej bohaterki pojawi się dwóch mężczyzn i to jeszcze w takich okolicznościach :) Zapisałam tytuł i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się po nią sięgnąć, a sądząc po Twojej recenzji - warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na Tobie też wywrze pozytywne wrażenie ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam książki przepełnione tak trudnymi historiami i pewnie jeszcze bardziej trudnymi emocjami... Bardzo mnie zainteresowałaś :) Zapisuję sobie tytuł i będę polować! I.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie melancholijne książki, przy których można się spłakać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się naprawdę bardzo wzruszająca historia. Nie słyszalam wcześniej o tej autorce. Nie wyobrażam znaleźć się w takiej sytuacji jak Emma.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na tak poruszającą lekturę, więc z przyjemnością zapoznam się z nią bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ależ dylemat! :O Niesamowicie zainteresowałaś mnie tą pozycją. Sądzę, że to dobra książka dla mnie. :) Lubię się wzruszać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tej lekturze na pewno nie zabraknie Ci emocji ;)

      Usuń
  11. Ktoś kiedyś powiedział, że "każda miłość jest pierwszą"... Nie do końca zgadzam się z tym stwierdzeniem i być w skórze Emmy na pewno bym nie chciała. Sytuacja tragiczna jak u romantycznych bohaterów - żadne wyjście nie jest dobre, każde przynosi zarówno stratę jak i zysk. Lubię takie książki, chętnie więc sięgnę po "Jedyną miłość..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka powala..naprawdę polecam Ci Kasiu.

      Usuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)