19.3.17

Nicholas Sparks, Od pierwszego wejrzenia

Tytuł oryginału: At first sight
Wydawnictwo Albatros
Liczba stron: 416
Okładka: twarda

Od pierwszego wejrzenia przeczytałam ładnych parę lat temu. Pamiętam, że pojechałam do biblioteki i na półce wprost jakby na mnie wyczekiwała (a dostać Sparksa w naszej bibliotece graniczy wprost z cudem!). W trakcie lektury wylewałam morze łez i co rusz wpadałam w histerię. Do dziś pamiętam, jak moja mama wparowała do mojego pokoju, bo myślała, że pokłóciłam się z MM. A ja po prostu nie mogłam pojąć zakończenia tej historii. Sparks znany jest z uśmiercania, ale w tym przypadku posunął się o krok do przodu i osiągnął wyższy stopień podłości. Mimo wszystko uwielbiam jego książki, a ta historia rozwaliła mnie na drobne kawałeczki… Bo niestety, ale czasem takie potworne scenariusze pisze także życie.

Pamiętacie recenzję Prawdziwego cudu? Jeśli nie to Was odsyłam TUTAJ. Od pierwszego wejrzenia to kontynuacja właśnie Prawdziwego cudu i losów Jeremy’ego oraz Lexie. Poprzednia część mnie nie zachwyciła, natomiast ta… WOW! Wielkie WOW!

Jeremy i Lexie próbują ułożyć sobie życie. Wspólne życie. Jeremy przenosi się z Nowego Jorku do Boone Creek, wraz z Lexie kupują dom, biorą ślub i spodziewają się dziecka. Wszystko idzie gładko, jak po maśle. Lexie ma kochającego męża przy boku, w ciąży czuje się bardzo dobrze, wręcz wyśmienicie. Aż do 7. miesiąca… Kiedy lekarz oznajmia, że ich dziecko może urodzić się z wadą genetyczną. Ich świat rozsypuje się na kawałeczki.

Pierwsza część książki raczej nie jest czymś spektakularnym. Ot, zwykłe problemy dnia codziennego, wybór zasłon do pokoju, nowy samochód, ktoś próbuje nawet namieszać w  ich związku itd. I tutaj nie mogę zrozumieć, dlaczego na odwrocie książki właśnie na tym skupił się wydawca - Ale czy Lexie na pewno była wierna narzeczonemu? Poważnie? Przecież to jest śmieszne i czuję ogromne rozczarowanie, bo ten problem nijak ma się do całej książki. Co najwyżej drobna kwestia. Najważniejsze dla mnie było skupienie się na tym, że dowiedzieli się o czymś bardzo przerażającym. O czymś, co będzie miało wpływ na ich nienarodzone dziecko do końca życia. Uważam, że to właśnie powinien podkreślić wydawca książki. 

2 miesiące…
60 dni…
1140 godzin…
Tyle dzieli Lexie od porodu. Wydaje się, że krótko, ale dla naszych bohaterów jest to niczym cała wieczność. Każda wizyta u lekarza niesie ze sobą niepokój, lęk, strach, a nawet panikę… Boją się, co mogą usłyszeć … Naprawdę zalewałam się łzami, kiedy jedno z nich starało się pocieszyć to drugie.

Mniej więcej połowa książki pełna jest napięcia, bólu, nie da się czytać bez ściśniętego gardła. W serca i umysły bohaterów wkrada się zwątpienie. Co by było gdyby… A co będzie, jeśli… A czy… Jak…? Pytania bez odpowiedzi…

Od pierwszego wejrzenia to nie tylko historia prawdziwej, głębokiej i dojrzałej miłości. To próba poradzenia sobie w sytuacji podbramkowej, z której nie ma wyjścia. To także pokazanie, że nieważne jak zła jest sytuacja to najważniejsze jest wsparcie kochającej osoby. Natomiast zakończenie Was zmiażdży i okrutnie podepta, wyrwie serce z piersi i wyrzuci hienom na pożarcie.

Z całego serca polecam Wam tę książkę. Będziecie mieć rozerwane serce, nie będziecie mieli siły płakać. Jednocześnie to najlepsza książka Sparksa i koniecznie musicie ją przeczytać!


GARŚĆ CYTATÓW

Ludzie są tylko ludźmi i nikt nie jest doskonały, ale w małżeństwie chodzi o to, by tworzyć zespół. Spędzicie resztę życia, ucząc się siebie nawzajem, i od czasu do czasu będziecie na siebie naskakiwać. Ale piękno małżeństwa polega na tym, że jeśli wybrałeś właściwą osobę i jeśli oboje się kochacie, zawsze znajdziecie sposób, by się z tym uporać.
*
Kiedy myślisz, że nie może być już gorzej, okazuję się, że właśnie może. A kiedy wydaje Ci się, że nie może być lepiej, bywa lepiej. Ale dopóki nie zapominasz, że On Cię kocha a Ty kochasz Jego... jeśli oboje o tym nie zapomnicie... wszystko się ułoży.
*
Dziecko zmienia twoje życie jak nic innego. Jest czymś najtrudniejszym i najlepszym, co cię spotkało...
*
Zadawał sobie sprawę, że wszyscy mają swoje problemy, że niczyje życie nie jest idealne. Ale niektóre bolączki są większe od innych i mimo że czuł się okropnie, zastanawiał się czy śmierć nie byłaby dla ich córki łatwiejszym wyjściem niż życie z kalectwem-nie brakiem kończyny, lecz czymś znacznie gorszym- przez które będzie cierpiała do końca życia, niezależnie jak byłoby ono długie. Nie umiał sobie wyobrazić że może mieć dziecko dla którego ból i cierpienie będą czymś tak naturalnym jak oddychanie lub bicie serca.

Buziaki, Paulina

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam Sparksa, ale akurat tej jeszcze nie czytałam.
    Hmm, skoro twierdzisz, że to najlepsza jego powieść, to muszę się o tym przekonać :-)
    Bo moje serca nadal należy do "Pamiętnika".

    Pozdrawiam, Ania
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KONIECZNIE przeczytaj! Padniesz z wrażenia ;)

      Usuń
    2. Jest u nas w bibliotece, więc przy najbliższej okazji sobie wypozycze :-)

      Usuń
    3. Jest u nas w bibliotece, więc przy najbliższej okazji sobie wypozycze :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Świetnie ;) chętnie poznam Twoją opinię ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam powieści Nicolasa Sparksa i zawsze bardzo chętnie po nie sięgam, a nawet często do nich wracam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dotąd czytałam zaledwie jedną ksiazkę Sparksa, ale po twojej recenzji nabrałam ochoty na kontynuowanie przygody z jego twórczością. Zacznę od tej powieści!
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i byłam zachwycona obiema częściami. Zdecydowanie świetne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory czytałam jedną książkę Sparksa "Bezpieczną przystań" i muszę przyznać, że wywarła na mnie pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta też jest świetna ;) polecam też Ostatnią piosenkę i I wciąż ją kocham ;)

      Usuń
  7. Na Sparksa jestem zbyt meska cos tak mi sie wydaje 😱 nigdy nic nie przeczytalam... Wole Muso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam Musso, ale nie mogłam :/

      Usuń
  8. Nie czytałam Sparksa - wstyd przyznać 😀 Ale skoro tak dużo pozytywnych opinii i recenzji zbiera to nadrobię zaległości 😀
    Pozdrawiam serdecznie.

    http://cojaczytuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka lat temu przeczytałam pierwszą część, jednak nie za bardzo pamiętam fabułę.. Myslę, że przed sięgnięciem po kontynuację przypomnę sobie losy bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej części niewiele się dzieje, co w drugiej nie byłoby powtórzone :D

      Usuń
  10. Dobrze, że lektura wywołuje tak duże emocje. Z pewnością jest to jej atut. Sama twórczość Sparksa mam cały czas przed sobą. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy by Ci się spodobała ... :)

      Usuń
  11. Lubię książki autora, często przy nich się wzruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba jestem jedyną osobą która jeszcze nie czytała książek tego Autora :o ... Chyba trzeba w końcu się przełamać i po jakąś sięgnąć. Jaką mi polecasz na sam początek ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Od pierwszego wejrzenia :) albo Ostatnią piosenkę, I wciąż ją kocham, Szczęściarza lub Bezpieczną przystań :)

      Usuń
  13. Miło wspominam tę przygodę czytelniczą. :) Może kolej na kolejną książkę tego autora. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku nakładem wydawnictwa Albatros pojawi się najnowsza jego powieść Two by two :)

      Usuń
  14. Najpierw powieści grozy! potem się może skuszę na miłosne. Jednak za Sparksem nie przepadam zwyczajnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są gusta i guściki prawda? ;) ja np. w ogóle nie czytam kryminałów :)

      Usuń
  15. Kiedyś uwielbiałam książki Sparksa, a teraz bardzo chętnie wracam do jego twórczości. Ale jak do tej pory nie udało mi się jeszcze przeczytać "Od pierwszego wrażenia" i mam nadzieję, że niedługo uda mi się to nadrobić.

    Pozdrawiam, Natalia z bloga http://ksiazkomoaniaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomimo świetnej recenzji, nie umiem się przekonać do Sparksa. Bardzo go nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sparks to popularny autor:-) Czytałam dużo recenzji, ale jeszcze żadnej książki:-(

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)