niedziela, 19 lutego 2017

Liane Moriarty, Wielkie kłamstewka

Tytuł oryginału: Big Little Lies
Liczba stron: 496
E-book
Żyjemy, żeby kłamać, czy kłamiemy, żeby żyć?

Od początku tego roku kalendarzowego jeszcze nie trafiłam na żadną słabą książkę. Dobrze się dzieje i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Do grona zacnych książek doliczam Wielkie kłamstewka Liane Moriarty.

Historia rozpoczyna się od morderstwa. Nie wiemy, kto zginął, ani w jakich okolicznościach. Wiemy jednak, że miało to miejsce na wieczorku zapoznawczym rodziców dzieci z przedszkola (przy okazji suto zakrapianym alkoholem)… Dlaczego ktoś musiał ktoś zginąć?

Sześć miesięcy wcześniej
W sielankowym, przepięknym, nadmorskim miasteczku rozpoczyna się nowy rok szkolny. Dzieciaczki cieszą się na rozpoczęcie zajęć, a matki przy okazji mogą nawiązać nowe przyjaźnie. W tych iście wspaniałych okolicznościach poznają się trzy różne kobiety, który połączy nie tylko nić sympatii, ale wspólna tajemnica i trup.

Madeleine to czterdziestoletnia kobieta. Matka trójki dzieci, która w pierwszym małżeństwie nie zaznała szczęścia. Pewna siebie, silna, dowcipna, szczera, prawdziwa, a przy tym niezwykle pamiętliwa. To taka postać, którą lubi się od pierwszego momentu. Życie zaczyna jej się komplikować, kiedy były mąż przeprowadza się do miasteczka razem ze swoją nową, cudowną żoną i jeszcze słodszą córeczką. Jakby tego było mało najstarsza córka Maddie, Abigail, wręcz umiera z zachwytu nad nową rodzinką tatusia.

Celeste jest nieziemsko piękna. Nawet w starym dresie wygląda zjawiskowo. Ma cudownego męża Perry’ego i dwóch uroczych synków. Często zamyślona, zamknięta w sobie, niedostępna. Bo czy jej życie za zamkniętymi drzwiami faktycznie jest tak idealne jak się wszystkim wydaje?

Jane w ciągu kilku ostatnich lat stale się przeprowadza. Nigdzie nie potrafi zagrzać miejsca. W końcu postanawia osiedlić się na przedmieściach Sydney. Już pierwszego dnia wraz ze swoim synkiem stają się kozłami ofiarnymi. A z każdym dniem będzie coraz gorzej…

Wiecie, że książka ta tak mnie wciągnęła, że zarwałam dla niej nockę? Nigdy bym się nie spodziewała, że przez przypadek trafię na taką perełkę.

Jestem ogromną fanką serialu Gotowe na wszystko, a Wielkie kłamstewka od razu nasuwają takie skojarzenie. Podobnie jak w Gotowych… powieść rozpoczyna się od morderstwa wśród mieszkańców na jednej z bardzo spokojnych ulic na amerykańskim przedmieściu. Niby zwykłe życie, a coś jest nie tak. W rzeczywistości widzimy naszych sąsiadów prawie codziennie, ale nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Każda z bohaterek przeżywa domowe dramaty, które wywołują współczucie. A strach wcale nie musi zrodzić się z powodu ciemnych uliczek czy innych wariatów krążących po ulicach. Strach budzi w  nas prawdziwe, zwykłe, codzienne życie. Od pierwszej strony czułam niepokój, napięcie. Kłamstwa, tajemnice, koneksje, intrygi, knucie, szkolne kłótnie, obgadywanie – tak wygląda życie w miasteczku na przedmieściach Sydney.

Wielkie kłamstewka to doskonała, wielowątkowa powieść obyczajowa, która zmusza czytelnika do refleksji, zastanowienia się nad własnym życiem, skonfrontowaniem z rzeczywistością. Moriarty poruszyła wiele istotnych problemów takich jak przemoc, zastraszanie, samotność, konsekwencje kłamstw, solidarność w obliczu prawdy czy funkcjonowanie typowej amerykańskiej rodziny patchworkowej. Na ogromny plus zasługuje także przeplatanie właściwej historii mini-wywiadami, które wyglądają niczym przesłuchanie. Wypowiadają się nie tylko osoby będące świadkami zdarzeń, ale także postronni dzielą się swoimi wrażeniami, odczuciami. Niektóre komentarze są tak nieprawdopodobne, że aż śmieszne. Przy okazji możemy się przyjrzeć jak osoby obce nas postrzegają. Brawa dla autorki za wykorzystanie takiego zabiegu!

Wcale się nie dziwię, że Stephen King zatrwożył się po przeczytaniu tej książki. Autorka wykreowała niezwykle realne portrety psychologiczne. Każda z postaci jest przerażająca, każda ma tajemnicę, każda ukrywa prawdziwe oblicze.

Summary: Wielkie kłamstewka to historia na 6+. Pięknie napisana, z zachwycającą fabułą, z ciekawymi postaciami. Bardzo szybko się czyta. Ja zarwałam nockę, bo nie mogłam jej odłożyć, dopóki nie dowiedziałam się, kto zginął i dlaczego. Nie tylko dla fanek Gotowych na wszystko i Pretty Little Liars, ale dla każdego kto chciałby przeczytać naprawdę wartościową lekturę. To moje pierwsze spotkanie z Moriarty, ale na pewno nie ostatnie!

Serdecznie polecam!

A na kanale HBO od poniedziałku pojawi się serial na podstawie tej książki z gwiazdorską obsadą! Ja już nie mogę się doczekać. A Wy? ;)



Buziaki, Paulina

36 komentarzy:

  1. Coś zdecydowanie dla mnie :) Uwielbiam "Gotowe na wszystko" i PLL też ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałaś mnie. Jestem ciekawa tej książki😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wolałabym obejrzeć serial ;) Książka wydaje mi sie dość spłycona, ale kto wie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, że wcześniej nie zwróciłam na tę książkę uwagi, aż do pojawienia się serialu. Teraz czuję się nią zaintrygowana i chciałbym w najbliższym czasie się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto poświęcić jej trochę czasu ;)

      Usuń
  5. Początek Twojej recenzji faktycznie przypomniał mi fabułę Gotowych na wszystko :) Nie lubiłam tego serialu, jednak znając Moriarty stworzyła świetne portrety psychologiczne i właśnie dla nich chciałabym przeczytać tę książkę. Zapisuję tytuł i już nie mogę się doczekać serialu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już teraz wiem, że na pewno sięgnę po inne książki tej autorki ;)

      Usuń
  6. Wielowątkowość powieści brzmi ciekawie. Z chęcią poznam historię tajemniczego zabójstwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szykuję się na serial, ale może najpierw przeczytam książkę. Szczególnie, że wydaje się porywająca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz z tytułem spotkałam się gdzieś w odmętach internetu, gdy serwisy reklamowały premierę nowego serialu, o którym wspomniałaś w recenzji, ale pojęcia nie maiłam, że to na podstawie książki :) Fabuła wydaje się być bardzo ciekawa, niczym typowy kryminał i choć jakoś niespecjalnie oglądam seriale i nie przepadałam za "Gotowymi na wszystko" (być może jako jedna z nielicznych :P) to może na tę historię bym się skusiła, ale nie wiem jeszcze czy w formie samej książki, czy razem z serialem, bo na to drugie jeszcze trzeba mieć czas, które mnie nagminnie brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas mnie też nie sprzyja :D nawet wydłużenie doby by nie pomogło :D cha cha

      Usuń
    2. Myślę, że gdyby można było wydłużyć dobę, człowiek by wziął na siebie jeszcze więcej obowiązków i koniec końców, znów brakowałoby czasu :P

      Usuń
  9. Czytałam i bardzo bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, aczkolwiek coś mi się wczoraj obiło o uszy odnośnie serialu (gdzieś o nim mówiono). Zapisuję tytuł, z chęcią sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem, że mnie zaciekawiłaś. Lubiłam Gotowe na wszystko, chociaż nie dokończyłam, ale zamierzam wrócić. W tym przypadku z chęcią się skuszę na książkę, jak i zerknę na serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wszystko polecam nadrobić :D

      Usuń
  12. Słyszałam o serialu i chcę go oglądnąć, a nawet nie byłam świadoma, że stoi za nim książka!

    Zostaję na dłużej i obserwuję

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno obserwuję :D polecam i serial i książkę ;)

      Usuń
  13. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach serial, ale najpierw przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie muszę przeczytać. Nawet wstrzymuję się z obejrzeniem serialu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paula ale mi narobiłaś smaka! Zamówiłam tą książkę w zeszłym tygodniu i wciąż na nią czekam :( normalnie mam ochotę zadzwonić do księgarni i na nich nawrzeszczeć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo naprawdę jest godna uwagi! Nie jakiś tam kolejny gniot. Oby Tobie też się spodobała ;)

      Usuń
  17. "Wielkie kłamstewka" zapowiadają się na ciekawą historię;-) Co do rozczarowań - ja w tym roku trafiłam na książkę, która mnie wybitnie rozczarowała! To mój pierwszy taki zawód czytelniczy od miesięcy

    OdpowiedzUsuń
  18. Znalazłam u Ciebie odpowiedź na moje pytanie: dlaczego ta książka jest teraz taka popularna. A tu o serial chodzi :)

    Książkę czytałam dwa lata temu - pierwsze wydanie - i uwielbiam, i pochłonęłam z przyjemnością (chociaż Gotowych na wszystko i tego drugiego nigdy nie wiedziałam) :)

    OdpowiedzUsuń