piątek, 6 stycznia 2017

Sara Donati, Złota godzina

Tytuł oryginału: The Gilded Hour
Liczba stron: 872
Okładka: miękka

Kiedy pierwszy raz wzięłam tę książkę w rękę niestety przestraszyłam się. Ze względu oczywiście na objętość. Pomyślałam „O rany! Co za grubasek!” Czytając tak obszerne książki zawsze się boję czy autor nie przegada tematu i czy po ¼ tekstu nie znuży czytelnika. Stało się inaczej. Sara Donati bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Stworzyła  niezwykłą historię dwóch lekarek, które przetarły szlaki równouprawnieniu.

Złota godzina to przede wszystkim powieść o kobietach. Anna jest chirurgiem, a jej kuzynka Sophie – położną. XIX-wieczne społeczeństwo przechodzi ogromne zmiany, ale to im nie przeszkadza, aby walczyć o prawa kobiet. Tematyka powieści jest zawsze aktualna- dotyczy praw kobiet do antykoncepcji, aborcji, adopcji, a także porusza wątki społeczne oraz problem rasizmu. Zarówno Anna, jak i Sophie walczą ze wszystkich sił, aby pomagać kobietom. Na ich drodze staje Anthony Comstock, który zrobi wszystko, aby ukarać tych, którzy dopuścili się występku (szczególnie kobiety).

Bardzo spodobała mi się postać Anny – kobiety pełnej pasji, mądrej, odważnej i zdeterminowanej. Walczy o swoje racje i nie zawaha się pomóc w potrzebie. Siła i pewność siebie wręcz przebija się przez karty powieści. Wie, czego chce i nie wstydzi się o tym mówić. Szczera i otwarta .

Złota godzina to powieść wielowątkowa. Autorka z gracją baletnicy porusza się w temacie miłości i przyjaźni, by za chwilę poprowadzić czytelnika za rękę po ulicach pełnych biedy i ubóstwa. Również wątek kryminalny nadaje powieści lekki dreszczyk.

Summary: Nie żałuję czasu spędzonego z tą powieścią, a lektura wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Autorka stworzyła szczegółową powieść, dzięki której czytelnik może przenieść się kilkadziesiąt lat wstecz, usłyszeć stukot końskich kopyt na nowojorskich ulicach i szum kobiecych sukien. Plusem jest także zachowanie równowagi między opisami, a dialogami. Niezwykły obraz XIX-wiecznego Nowego Jorku tak niepodobnego do tego dzisiejszego, a jednak w  pewien sposób magicznego, zatrważającego i smutnego. Na uwagę zasługuje także przepiękna okładka, która skradła moje serce. 

Za egzemplarz powieści dziękuję:
Buziaki, Paulina

25 komentarzy:

  1. wszystko zachęca mnie do tej książki, lubię powieści historyczne, jest pięknie wydana, i te wszystkie pozytywne opinie :D trochę mnie tylko przeraża jej objętość ale coś czuję, że w końcowym rozrachunku będzie to plus! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeśli po nią sięgniesz to Ci się spodoba :*

      Usuń
  2. Może nieszczególnie przepadam za książkami historycznymi i fakt, faktem tomiszcze konkretne, ale dla miłośników tego typu literatury jest jak znalazł. Sama zresztą mam kogoś, komu książka z pewnością by się spodobała, więc zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powieści historyczne to nie do końca moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne gusta i ja to szanuję ;) a cenię najbardziej szczerość ;)

      Usuń
  4. To nie do końca moja bajka. Powiem Ci, że mam takie same odczucia w odniesieniu do opasłych tomisk, co prawda mnie nie przeraża taka objętość, ale ryzyko przegadania i rozwlekania tematu już niestety tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już musisz Kochana sama się przekonać :* a nuż może :D

      Usuń
  5. Powiem ci, że ja trochę się obawiam książek z wątkami historycznymi, do tej pory trzymam się od nich z daleka. No ale może kiedyś się przełamię i w końcu zdecyduję to zmienić, może akurat dobrze poczuję się w takim gatunku i naprawdę przypadną mi do gustu :) A okładka rzeczywiście cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja nie mogę się przełamać do kryminałów :P dlatego może razem umówimy się na jakieś wyzwanie :D Ty jedną powieść historyczną, a ja jeden kryminał :D

      Usuń
  6. Aż tak grube to nie jest :D Czytało się obszerniejsze klocki. Z tym, że to raczej nie do końca moje klimaty, tak po prostu.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ogromnie zaintrygowana tą powieścią. Fakt, że trochę przeraża mnie jej objętość, ale chyba się zdecyduję na jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Ci się spodobać:) a jak już przeczytasz chętnie poznam Twoją opinię ;)

      Usuń
  8. Widze kolejną książke do listy 'must read' ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wątki historyczne. Możliwe, że sięgne po nią niedługo :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie ta książka to prawdziwa perełka, cieszę się, że Tobie również przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Grubasek? Ja bym powiedziała, że niezły grubas! Zachęca mnie ta tematyka aborcji i antykoncepcji. Położna jako bohaterka też mnie interesuje, ale chyba wolę szybciej przeczytać fińską "Akuszerkę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo :) a ja nie słyszałam o Akuszerce :) zapisuję tytuł, może kiedyś trafię na tę książkę :)

      Usuń
  12. Jeszcze jakiś czas temu powiedziałabym stanowczo- "NIE". Nie lubię, kiedy czas powieści jest tak odległy. Jednak teraz, teraz kiedy czytam "Muzę" zaczynam powoli zmieniać zdanie. To właśnie w takich powieściach jest niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że autorka tak potrafi zainteresować, a przy tym porusza bardzo ważne kwestie. Książkę chciałabym kiedyś przeczytać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo chętnie przeczytam tę książkę. Zachęcająca recenzja. W ogóle ta okładka - zakochałam się w niej.
    pozdrawiam!
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń