poniedziałek, 30 stycznia 2017

Nicholas Sparks, Bezpieczna przystań

Tytuł oryginału: Safe Haven
Liczba stron: 416
Okładka: twarda

Z marszu muszę się przyznać, że zanim trafiłam na tę powieść, najpierw obejrzałam film. I przypadek sprawił, że historia mnie oczarowała, więc zapragnęłam poznać książkę. Film uważam za znakomity, a jak jest z książką? Przekonajcie się sami.

Pewnego dnia do nadmorskiego miasteczka przyjeżdża tajemnicza młoda kobieta o imieniu Kate. Jest atrakcyjna, ale wyraźnie unika nowych znajomości, wiodąc życie pustelniczki. Do czasu. Kiedy poznaje Alexa, wdowca z dwójką dzieci, wbrew sobie zaczyna coraz bardziej angażować się w życie jego rodziny. Szczęścia nie da się jednak zbudować na kłamstwie i ukrywaniu prawdy o własnej przeszłości. Zwłaszcza gdy ta nie daje o sobie zapomnieć...

Przede wszystkim jest to powieść o kobiecie, której małżeństwo zamieniło się w piekło, a dom w więzienie. Sparks ze znawcą psychologa przedstawił  w bardzo poruszający sposób emocje kobiety bitej, poniżanej i kontrolowanej przez najbliższą osobę. Wyniszczona zarówno psychicznie, jak i fizycznie pragnie zacząć życie w innym miejscu i zapomnieć o przeszłości. Pomoże jej w tym urocza sąsiadka, a także Alex, który również ma za sobą trudne chwile.

Powieść już od pierwszej strony wzbudziła moje zaciekawienie. Sparks to mistrz w uchylaniu rąbka tajemnicy. Co kilka rozdziałów pojawiają się retrospekcje, dzięki którym czytelnik ma ogląd na przeszłość bohaterów. Dzięki takiemu zabiegowi wręcz chełpiłam się kolejnymi stronami i z coraz większą zachłannością pożerałam strony, aby poznać zakończenie tej historii.

Bohaterowie są zwyczajnymi ludźmi, ale wydarzenia z przeszłości odbijają się na ich charakterze. Alex i Katie są po przejściach, a teraz muszą nauczyć się żyć teraźniejszością i przyszłością oraz zacząć na nowo ufać. Bo miłość czeka na każdego niezależnie od wieku i przeżyć.

Oprócz bohaterów podoba mi się także miejsce akcji w tej powieści. Nadmorskie miasteczko Southport, gdzie czas płynie wolniej, każdy każdego zna i każdy gotowy jest udzielić pomocy potrzebującemu. Troszkę sielsko-anielskie, ale mnie się podoba.

Książkę przeczytałam z zapartym tchem. Bo nie tylko znajdziemy w niej wątek romansowy, ale także kryminalny czy nawet „paranormalny”, który często spotykany jest w prozie Sparksa (jeśli chcecie dowiedzieć się o co chodzi odsyłam do książki). Fabuła powieści jest bardzo żywa przez co nawet się nie zorientowałam, a książka została przeczytana. Niewątpliwym plusem jest także happy end, co ta rzadko się zdarza u tego pisarza.

Summary: Powieści Sparksa kocham całym sercem i już zawsze będę miała do nich sentyment. Uwielbiam, kiedy mężczyzna tak pięknie pisze o miłości. Nie raz kręci mi się łza i muszę robić przerywnik na płacz, aby ruszyć dalej. A co do Bezpiecznej przystani jak najbardziej Was zachęcam do przeczytania. Mamy miłość, problemy z przeszłości, zwroty akcji, które powodują szybsze bicie serca, a zakończenie wprawi Was w osłupienie. Bo każdy z nas ma swojego anioła stróża, który gdzieś czuwa tuż obok…

Na podstawie książki został również nakręcony film o tym samym tytule, który koniecznie musicie zobaczyć.




Buziaki, Paulina

31 komentarzy:

  1. Również obejrzałam film przed przeczytaniem książki, ale w ogóle nie zepsuło mi to lektury. Książka jest wspaniała i to jedna z moich ulubionych powieści tego autora. Mimo, że wątek bitej żony jest strasznie oklepany i w innych książkach mnie irytuje, tak w tym przypadku w ogóle mi nie przeszkadzał. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Kochana w 100 % :D po prostu Sparks jest wspaniały i cóż tu więcej mówić ;D

      Usuń
  2. Ja najpierw przeczytałam książkę którą Sparks mnie oczarował i uważam ją za jedną z lepszych w jego dorobku, a dopiero później obejrzałam film, zaraz po premierze. I tutaj dwie wersje są cudowne ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie było na odwrót :) ale nie żałuję, bo zarówno film, jak i książka bardzo mi się podobały ;)

      Usuń
  3. Obejrzałam film i nie wiem czy sięgnę po książkę, zawsze staram się najpierw przeczytać a później oglądać :) No cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobry pretekst do przeczytania, bo będzie porównanie - wizja reżysera, a książka ;)

      Usuń
  4. U mnie kolejność była taka sama :) Film był fantastyczny nie tylko ze względu na to, że oparty na fabule książki, ale również, dzięki znakomitym aktorom obsadzonym w rolach głównych :D
    Piękna historia z przesłaniem, ciepła, subtelna, ale niezwykle dobitna emocjonalnie i dająca nadzieję - czyli to co w twórczości Sparksa najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to Kochana ujęłaś ;) A Josh Duhamel... mmm :D cha cha

      Usuń
    2. Oj, dzięki, chociaż to niezamierzone było :) Yes, Josh Duhamel to jeden z tych aktorów, którzy niezależnie od tego, czy grają w komedii, romansie, dramacie, czy czymkolwiek innym zawsze są w stanie podołać wyzwaniu, a nawet uratować niejeden film :) Mnie osobiście wciąż siedzie w głowie jego kreacja w "Bravetown. Miasteczko bohaterów", świetna postać w filmie, który zbiera bardzo skrajne opinie :)

      Usuń
  5. Bezpieczną przystań już od dłuższego czasu bardzo chcę przeczytać. Ale jak dotąd nie miałam okazji :/ Filmu nie widziałam, bo jakoś wolę najpierw książkę, a potem film :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zarówno książka, jak i wersja filmowa powinny Ci się spodobać ;)

      Usuń
  6. Posiadam kolekcję "Wszystkie kolory miłości", uwielbiam książki N. Sparksa. Ale nie wszystkie przeczytałam, jeszcze kilka przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcję też zbierałam z uporem maniaka :D

      Usuń
  7. U mnie stan sparksowy utrzymuje się na jednym, równym poziomie: ni książki nie czytałam, ni filmu nie widziałam. Ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana trzymam kciuki, żebyś chociaż jedną przeczytała :D

      Usuń
  8. Przeczytana wiele lat temu, ale wciąż uwielbiam tak samo. Zresztą moja miłość do czytania zrodziła się od książki Sparksa :) Od "Pamiętnika" <3

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. A nawet nie wiem :) może to za sprawą jego najnowszej powieści ;)

      Usuń
  10. To jedna z moich fav książek tego autora. Pierwszą jest oczywiście Jesienna miłość.
    Bezpieczną przystań czytałam i oglądałam. I książke, i film kocham.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zrobiłam odwrotnie - najpierw przeczytałam książkę i oczarowaną tą historią obejrzałam film, którym byłam zachwycona. Miałam podobne odczucia - cudowny klimat nadmorskiego miasteczka i bardzo wzruszająca i wciągająca opowieść.
    Rozbudziłaś we mnie uśpioną chęć zobaczenia ponownie tego filmu! :D Już wiem, jak spędzę następny, wolny wieczór. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze :D Sparks jest dobry na wszystko ;)

      Usuń
  12. Ja jak prawie zawsze, jeśli chodzi o Sparksa, najpierw obejrzałam film. Piękny i wzruszający :) Koniecznie muszę przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i oglądałam. Obie są wspaniałe. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę czytałam i tak jak każda Sparksa bardzo mi się podobała :) Film dopiero przede mną, ale mam co do niego bardzo pozytywne nastawienie.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że film Ci się też spodoba ;)

      Usuń

  15. Uwielbiam twórczość Nicholasa Sparksa :) Jego książki są cudowne, również czytałam "Bezpieczną przystań" i jestem oczarowana tą książką jak i filmem :) Pozdrawiam serdecznie Gosia ( goszaczyta.blogspot.com) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłam bratnią duszę ;)

      Usuń