środa, 25 stycznia 2017

Czekoladowe babeczki z dżemem wiśniowym


Zapraszam Was na nowy cykl z serii Cooking – my love. Za gotowaniem przepadam, szczególnie lubię piec ciasta, więc co jakiś czas podrzucę Wam jakiś sprawdzony przepis.

Czekoladowe babeczki z dżemem wiśniowym są autorstwa Nigelli Lawson. Przepyszne, mięciutkie i zanim się obejrzę już są zjedzone :D


Składniki na 12 babeczek:
  • 125 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 300 g dżemu wiśniowego
  • 100 g cukru (można dać więcej lub mniej - to zależy od słodkości dżemu)
  • szczypta soli
  • 2 duże jajka, roztrzepane
  • 150 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej.
1. Masło roztapiamy w garnuszku. Pod koniec roztapiania dodajemy połamaną czekoladę. Chwilę podgrzewamy, ściągamy z palnika i mieszamy, aż do roztopienia. Studzimy.  
2. Dodajemy dżem, cukier, szczyptę soli i jajka. Mieszamy (ja robię to rózgą kuchenną). Wsypujemy przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Znów mieszamy, aż do połączenia się składników.
3. Przekładamy ciasto do 3/4 wysokości papilotki (ja papilotki kupuję w Tigerze za śmieszne pieniądze). Muffinki pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 25 minut. Po tym czasie wykładamy je na kratkę i studzimy.

Nigella jeszcze przygotowywała polewę czekoladową, ale ja już sobie darowałam. I bez niej babeczki są przepyszne.

Smacznego!



A czy Wy pieczecie muffinki? :)

P.S. Pamiętajcie, żeby wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.



Buziaki, Paulina

18 komentarzy:

  1. Za czekoladowymi akurat nie przepadam, ale mogę podesłać sprawdzone przepisy na bananowe i dyniowe - pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Coś dla mnie, uwielbiam wszelkie czekoladowe wypieki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, co tygryski lubią najbardziej :D

      Usuń
  3. O kurcze, ale mi smaka zrobiłaś ;P Musze kiedyś spróbować upiec! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. No i super. Po co ja klikałam w ten post o 2.30 w nocy? Kochana teraz ślinka cieknie mi na pidżamę, a ja nie mogę nawet zaspokoić swojego cukrowego głodu.
    A tak poważnie to na pewno niedługo przygotuje takie babeczki. Wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń