niedziela, 2 października 2016

Nicholas Sparks, I wciąż ją kocham

Liczba stron: 412
Okładka: twarda




Kiedy czytam książkę, w której narratorem jest mężczyzna od razu jestem wzruszona. Ostatnio zastanawiałam się dlaczego tak się dzieje… I doszłam do wniosku, że dlatego, iż nie znam nawet jednego mężczyzny, który z łatwością mówiłby o swoich uczuciach. Dlatego tak lubię Sparksa i jego męski punkt widzenia.

John Tyree we wczesnej młodości nie należał do wzorcowej młodzieży. Lubił się bawić, korzystać z życia, często wpadał w złe towarzystwo. jednak pewnego dnia postanawia coś zrobić ze swoim życiem. Zaraz po skończeniu szkoły średniej wstępuje do wojska. Podczas jednej z  przepustek poznaje Savannah, studentkę pedagogiki. Wiadomo wolne nie trwa wiecznie, a John będzie musiał w końcu wrócić na służbę. Czy związek na odległość ma szansę na przetrwanie.

Zacznę od ogromnego minusa i oczywiście spojlera – ze wstępu już wiemy, ze ta historia dobrze się nie skończy. Nie wiem czemu ktoś nie pokierował Sparksem, żeby ten prolog wyciąć. Dlaczego zepsuli czytelnikowi przyjemność z czytania i odkrywania tej wspaniałej historii miłosnej? Ech… Z drugiej strony zmusiło mnie to do czytania powieści, bo zastanawiałam się, co też tam się zadziało, że ta dwójka jednak nie zdołała być razem. Mimo wszystko ta powieść należy do jednych z moich ulubionych Sparksa.

Główny bohater Jon nie jest wybitnie inteligentny czy oczytany, ale szczerość i uczciwość to jego ogromne zalety. Savannah traktuje z szacunkiem, a wszystkie swoje emocje i uczucia wyraża w niezwykły sposób. Jak dla mnie doskonały materiał na męża. Natomiast Savannah to okaz dobroci i wielkoduszności połączonej z nutką naiwności. Podziwiam ją również za to, że zdecydowała się na roczną rozłąkę z ukochanym. Jednak czas i nieobecność robią swoje, a dziewczyna nie wytrzymała próby czasu. Czego szczerze żałuję, bo bardzo kibicowałam tej dwójce. I w tym momencie jeszcze bardziej żałowałam, że Sparks nie zastosował narracji dwutorowej. Z chęcią dowiedziałabym się, jakie myśli i uczucia kłębiły się w głowie tej dziewczyny.

Na uwagę czytelnika zasługuje także wątek ojca Johna. Cichy, zamknięty w sobie, unikający kontaktów z otoczeniem. Dopiero Savannah wykorzystała swoją wiedzę i zwróciła uwagę Johna na to, ze jego ojciec może mieć Zespół Aspergera. Dlatego jeśli interesujecie się tą tematyką to będzie to ciekawa lektura.

Summary: Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Autor kolejny raz stworzył nietypową i nieszablonową powieść z interesującymi bohaterami i fabułą. To opowieść o prawdziwej miłości, gdzie jedna  z osób jest w stanie poświęcić wszystko dla drugiej osoby. Jak zwykle plusem są dla mnie opisy, bo Sparks osiągnął mistrzostwo. Piękna i intrygująca historia, która na pewno Was wzruszy.


Zdecydowanie polecam film, który troszeczkę odbiega od książki, ale za każdym razem, kiedy go oglądam wylewam morze łez i nie mogę odżałować Johna. Klimatyczny, wzruszający i chwytający za serce. 

Buziaki, Paulina


GARŚĆ CYTATÓW

Prawdziwa miłość oznacza, że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.
*
Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny, czy zamierzasz ich dotrzymać.
*
Jeśli z czymś się borykasz, rozejrzyj się dookoła, a zobaczysz, że wszyscy ludzie z czymś się borykają i że dla nich jest to równie trudne, jak dla ciebie.
*
Kiedyś powiedziała mi, że kluczem do szczęścia są marzenia, które można zrealizować...
*
A gdy nasze wargi się zetknęły, wiedziałem, że gdybym nawet dożył setki i zwiedził wszystkie kraje świata, nic nie da się porównać z tą jedną chwilą, gdy po raz pierwszy pocałowałem dziewczynę moich marzeń, i byłem pewny, że moja miłość będzie trwała wiecznie.
*
Kocham ciebie, i zamierzam dopilnować obietnicy, którą mi złożyłeś. Jeśli wrócisz, wyjdę za Ciebie. Jeśli nie dotrzymasz słowa, złamiesz mi serce.
*
Nasza historia składa się z trzech części: początku, środka i końca. I choć w ten sposób rozwija się każda historia, nadal nie mogę uwierzyć, że nasza nie będzie trwała wiecznie.
*
Kiedy myślę o Tobie, mimo woli się uśmiecham, wiedząc, że w pewien sposób mnie dopełniasz. Kocham Cię, nie tylko teraz, lecz na zawsze, i marzę o dniu, kiedy znowu weźmiesz mnie w ramiona.
*
Zakochałem się w niej, gdy byliśmy razem, lecz pokochałem ją jeszcze bardziej w latach, gdy dzieliły nas tysiące kilometrów.
*
Najsmutniejsi ludzie jakich w życiu spotkałam, to ci, którzy nie interesują się niczym głęboko. Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest wyłącznie chwilowe, nie ma bowiem bodźca, który by je podtrzymywał.
*
Zasłużyłeś sobie na szczególne miejsce w moim sercu, którego nikt nigdy nie zajmie.
*
I przez okamgnienie niemal mam wrażenie, że jesteśmy znowu razem.
*
Uśmiecham się wtedy i mam przez chwilę wrażenie, że nie jestem sam. Ale jestem i w głębi duszy wiem, że zawsze będę.
*
Gdziekolwiek będziesz i cokolwiek będzie się działo w Twoim życiu, proszę, byś każdej pierwszej nocy, kiedy księżyc wejdzie w fazę pełni, znalazł to na nocnym niebie. Proszę, byś pomyślał o mnie i o wspólnie spędzonym tygodniu, ponieważ gdziekolwiek będę i cokolwiek będzie się działo w
moim życiu, to właśnie będę robiła - patrzyła w niebo.
*
Kiedy zamykam oczy, widzę Twoją twarz, kiedy idę, niemal czuję
Twoją dłoń w mojej. To jest we mnie wciąż żywe, lecz o ile kiedyś przynosiło mi pociechę, to teraz sprawia mi ból.
*
Jeżeli z czymś się borykasz, rozejrzyj się dookoła, a zobaczysz, że wszyscy ludzie z czymś się borykają i że dla nich jest to równie trudne, jak dla ciebie.”
*
Lubię element niespodzianki, kiedy znajduję list w skrzynce, i niecierpliwe oczekiwanie, gdy szykuję się, by go otworzyć. Lubię to, że mogę go zabrać ze sobą, by przeczytać w wolnej chwili, że mogę oprzeć się o drzewo i czuć na twarzy łagodny powiew wiatru, gdy widzę twoje słowa na papierze. Lubię wyobrażać sobie jak wyglądałeś, kiedy pisałeś te słowa: w co byłeś ubrany, twoje otoczenie, w jaki sposób trzymałeś długopis.
*
W każdym małżeństwie jest miejsce wyłącznie dla dwojga...
*
Jeżeli z czymś się borykasz, rozejrzyj się dookoła, a zobaczysz, że wszyscy ludzie z czymś się borykają i że dla nich jest to równie trudne, jak dla ciebie.
*
Kocham Cię i zamierzam dopilnować, byś wywiązał się z obietnicy, którą mi złożyłeś. Jeśli wrócisz, wyjdę za Ciebie. Jeśli nie dotrzymasz słowa, złamiesz mi serce.
*
Pragnę tylko jednego- dać jej znać, że jestem tutaj. Zostaję jednak na swoim miejscu i również wpatruję się w księżyc. I przez okamgnienie niemal mam wrażenie, że jesteśmy znowu razem.
*
Cofam się pamięcią do chwil, kiedy to się zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.
*
Może żałowałem samej podróży, lecz nie jej celu.
*
Nawet jeśli powiem wam teraz, że żałuję swojej niedojrzałości, to nie da się cofnąć czasu.
*
Oczywiście obojgu nam pozostały wspomnienia, ale przekonałem się, że wspomnienia potrafią być ogromnie żywe.
*
Owszem, będzie trudno, lecz czas biegnie szybko... ani się obejrzysz, a znów się spotkamy. Wiem to. Czuję to. Podobnie czuję, jak bardzo ci na mnie zależy i jak bardzo cię kocham. W głębi serca jestem przekonana, że to nie koniec i że powiedzie się nam. Wielu parom się udaje. Zgoda, wielu parom nie udaje, ale one nie mają tego co my.
*
Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że Cię kocham? Albo że dni, które spędziłam z Tobą, były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, doszłam do przekonania, że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem.
*
Zastanawiam się nad tym wszystkim i jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. Cofam się pamięcią do chwil, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.


33 komentarze:

  1. Uwielbiam Sparksa. Do jego książek i filmów kręconych na ich podstawie wracam z przyjemnością. Niezmiennie dostarczają mi wielu wzruszeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie udało mi się przeczytać do tej pory ani jednej książki tego autora. Ale od dawna czaję się na "Ostatnią piosenkę", bo oglądałam film i bardzo mnie wzruszył. Ciekawa jestem czy książka spowodowałaby u mnie takie same uczucia :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dawno czytałam tą książkę, obecnie idzie dalej. Bardzo podobała mi się ta historia i też żałowałam Johna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się pogodzić z taką decyzją...

      Usuń
  4. Uwielbiam książkę niemal tak samo jak film!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tę książkę! Zresztą film też uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. To jego kolejna moja ulubiona powieść :) film też kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Channinga :) dla mnie to aktor idealny i bardzo pasuje do roli Johna :)

      Usuń
  7. Chyba muszę sobie tę książkę przypomnieć :) Uwielbiam Sparksa, wykreowane przez niego historie, to w jaki sposób je opowiada i cieszy mnie niezmiernie, że tak wiele z jego publikacji doczekało się ekranizacji :D
    Ktoś mądry kiedyś powiedział, że książka musi mieć "Wstęp. Rozwinięcie. Zakończenie. Ale niekoniecznie w tej kolejności" I Sparks postanowił chyba skorzystać z takiej możliwości, co wcale nie musi działać na minus, tym bardziej, że sama napisałaś, iż taki początek zaintrygował Cię na tyle, żeby sprawdzić "co się właściwie stało" :) Ja nie mam nic przeciwko takim prologom, o ile ich zastosowanie ma swój cel :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam jak najbardziej tę część :) powinna Cię zaciekawić ;)

      Usuń
    2. Pauluś, kochana, czytałam już dwa razy :) Chodziło mi raczej o to, że to było już tak dawno temu, że powinnam sobie ją kiedyś przypomnieć :D

      Usuń
    3. To w takim razie kiedyś tam jak znajdziesz czas możesz ją przeczytać :D cha cha

      Usuń
  8. Tę historię znam z niezwykle poruszającego filmu, więc chętnie przypomnę ją sobie w wersji papierowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwierzysz, że nie czytałam jeszcze żadnej książki Sparksa. Oczywiście tytuły znam, treści niej więcej kojarzę, ale żeby tak samej? Muszę się w końcu za to zabrać i przynajmniej jedną książkę wciągnąć - wstyd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci Wybór i Od pierwszego wejrzenia :) ja przepadlam :)

      Usuń
  10. Czytałam, oglądałam - polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna książka, świetna recenzja. Cóż mogę więcej powiedzieć? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "I wciąż ją kocham" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Sparksa. Pamiętam do dziś, że wylałam morze łez, podobnie zresztą jak na filmie. Powieść może nie jest idealna, ale wzbudza emocje, co jest dla mnie bardzo ważne przy wyborze lektury i spokojnie mogę ją zaliczyć do grona ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, Sparks jest mistrzem w wyciskaniu łez :)

      Usuń
  13. Nigdy nie czytałam Sparksa, choć mama ma na półce kilka jego powieśc... Ale ten prolog i że od razu wiemy, ze happy endu nie bedzie. Chyba nie dla mnie, nie na teraz...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skus się na Od pierwszego wejrzenia i Wybór :) na pewno Cię zaskoczą :)

      Usuń
  14. Przeczytałam 13 tomów kolekcji. Najmniej podobała mi się Anioł stróż. Najdłuższą podróż miło wspominam, bardzo podobał nam się też film.
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Anioł Stróż też jakoś mnie nie zachwycił, tak samo jak Prawdziwy cud. Wiadomo jak każdy, Sparks też miał chyba gorszy dzień ;)

      Usuń
  15. Ostatnio dużo książek autora i recenzji na temat jego twórczości widzę i w końcu muszę sama sięgnąć po jakieś jego dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę czytałam jakiś czas temu i przypadła mi ona do gustu :) Piękna historia <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam dwie książki Sparksa kilka lat temu i mi się bardzo podobały. I wciąż ją kocham film oglądałam a przeczytać bym chciała choćby dla końcówki innej niż w filmie. 😆😆

    OdpowiedzUsuń