piątek, 5 sierpnia 2016

Ukochańce lipcowe 2016 + pauLINKI


Lipiec już za nami, więc spieszę do Was z kolejną porcją ukochańców.

Ulubione ubranie
Oczywiście sukienki i bluzki bez ramion. Jedni powiedzą, żeby ślepo nie podążać za modą, ale ja je wręcz uwielbiam. Uważam, że są niesamowicie kobiece i urocze.



Ulubiona gazeta
Wysokie Obcasy Extra. Jest to jeden z lepszych magazynów dla kobiet. Mnóstwo ciekawych artykułów, które trafiają w mój wiek i zainteresowania. Poza tym jedno z niewielu czasopism, które jest przeznaczone do czytania, a nie do oglądania.

Ulubiony gadżet
Moich zakładek ciąg dalszy.




Książka, która ułatwiła mi życie
Jeszcze tego nie wiecie, ale uwielbiam gotować i piec ciasta. Mój mąż jest ogromnym łasuchem i czego bym nie przygotowała to zawsze wszystko mu smakuje. Bo mężowi musi smakować. Nie mając pomysłu na nowe ciasta sięgnęłam do książki „Domowe wypieki” Joanny Niedobeckiej, która prowadzi bloga Domowe-Wypieki.pl


Książka okazała się bardzo pomocna i przydatna, a przepisy zróżnicowane, jeśli chodzi o stopień trudności. Laicy mogą bez problemu po nią sięgnąć, a i pasjonaci również znajdą coś w niej dla siebie. Na „dzień dobry” pani Joanna dzieli się praktycznymi poradami na temat pieczenia oraz podstawowymi przepisami np. na biszkopt (nie miałam pojęcia, że jest ich aż 13!), ciasto kruche, podpowiada jak roztopić czekoladę czy jak przygotować domową masę marcepanową.  Kolejne rozdziały poświęcone są tortom na każdą okazję, sernikom, różnym ciastom (np. piernikom, makowcom, śmietanowcom, brownie), ciasteczkom, truflom i pralinkom. Każdy przepis jest dopracowany i dokładnie omówiony (uwierzcie mi – nie można się pomylić). Książka zawiera mnóstwo apetycznych zdjęć, od których ślinka cieknie. Dlatego na głodnego nie radziłabym jej otwierać. Pani Joanna umieściła przy wypiekach informację, które ciasta nie zawierają glutenu. Osoby na diecie bezglutenowej wcale nie muszą rezygnować z pysznych ciast. Na samym końcu książki znajduje się miejsce na notatki. Publikacja jest solidna, w twardej oprawie z przepięknymi zdjęciami. Pozycja obowiązkowa dla amatorów słodkości!

Ulubiona piosenka
Wakacyjnych rytmów ciąg dalszy. 



Odkrycie miesiąca
Przez przypadek (jak zwykle przecież!) trafiłam na bloga czytac-nie-czytac.blogspot.com, na którym znalazłam taki oto wspaniały kalendarz literacki na sierpień. 

Autorka wykazała się nie lada kreatywnością i wiedzą. Wypisała różnorodne i nietypowe święta, urodziny pisarzy czy też poleca książki do czytania.  Oczywiście już wydrukowałam i  ślicznie wygląda na mojej tablicy korkowej. Ale można go również złożyć i używać jako zakładki. Rewelacja!!! Dlatego polecam Wam bloga i kalendarz. LINK TUTAJ

Szok
Przypadek to chyba moje drugie imię. Old Photographs - trafiłam na ten profil ze starymi fotografiami na Facebooku. Zakochałam się, uwielbiam, kocham. Zapraszam Was do polubienia, bo cieszą oko. Co za klimat! A pod spodem milka zdjęć. Czasem mam wrażenie, że urodziłam się nie w tych czasach, w których powinnam. 









Must read






Buziaki,
Paulina

16 komentarzy:

  1. Te stare zdjęcia to rewelacja. Coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają niesamowity klimat :) ja się w nich zakochałam ;)

      Usuń
  2. Zakładki wspaniałe! Również bardzo chcę przeczytać "Never never" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja już nie mogę się doczekać ;)

      Usuń
  3. Ta sukienka, czy tez bluzka jest wspaniała! Dodatkowo ten biały kolor, szkoda, ze szybko się brudzi, ale są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo z białymi trampkami, ale nie umiem się powstrzymać przed tym kolorem :D pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Ależ Dziewczyny motywujecie! Same superowe inspiracje :D
    Weekend spędzę na czytaniu, zaglądaniu do PauLINKÓW i robieniu zdjęć do Waszego wyzwania :) Dziękuję bardzo za polecenie mojego posta - to ogromne wyróżnienie, które sprawiło, że buźka mi się cieszy :D
    Życzę Wam udanego, słonecznego weekendu i dobrej nocki :)

    P.S. Książki must have - Never never już na półce, a Harry zamówiony przed premierą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę się doczekać tych lektur ;) Twoje posty zasługują na wyróżnienie, bo są wspaniałe :) pozdrawiam ;)

      Usuń
  5. Również lubię takie bluzki lu sukienki. Dziś zabieram się za pieczenia ciasta, ponieważ nie ma nic lepszego, niż zapach pieczonego ciasta w domu. Mniam, mniam. Never, Never kusi mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to ciasto to narobiłaś mi ochoty ;) A Colleen oj kusi kusi :D ;)

      Usuń
  6. Bardzo ładna sukienka! :) Sprezentowałabym sobie taką! :)
    I te zakładki są świetne! Nie wiem czy już Ci to Paulinko mówiłam? Jeśli nie, to mówię teraz! :)
    Ooo, też uwielbiam piec! Za to Moja Miłość lubi gotować, więc się dzielimy robotą! :) Pomijając fakt, że przy tym gotowaniu i tak muszę być, bo chyba by mnie szlag trafił, gdybym poszła sobie odpocząć i co chwilę słyszałabym: "Kochanie, a gdzie to leży?" :) No i oczywiście na koniec weszłabym do kuchni i zastała tam istny armagedon, a później spędziłabym resztę dnia na sprzątaniu, ha ha :)
    "Never never" na pewno kupię, w tym lub w następnym miesiącu :)
    Zajrzę zaraz na tą stronę ze starymi zdjęciami, lubię takie z własnym urokiem :)
    I kilka linków również mnie zainteresowało, to też się za nie wezmę! :)

    Pozdrawiam!
    Klaudia z www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za tak miłe słowa :) ja też kocham piec :D a mój mąż to ogromny łasuch :D

      Usuń
  7. Dziękuję za polecenie mojego wpisu w "pauLINKACH" ;) koniecznie muszę zobaczyć pozostałe linki, które polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo Twój wpis okazał sie bardzo pomocny ;)

      Usuń
  8. Dziękuję bardzo za zalinkowanie do mnie! :)
    Też bardzo lubię sukienki/koszulki odsłaniające ramiona. Nie wiedziałam nawet, że są teraz modne ;) Nigdy nie mogę takich znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię Twojego bloga, a wpis był uroczy ;) lubię do Ciebie zaglądać ;)

      Usuń