wtorek, 9 sierpnia 2016

Leo Babauta, Książeczka minimalisty. Prosty przewodnik szczęśliwego człowieka

Liczba stron: 99
Okładka: miękka

Życie minimalne pozbawione jest zbytku, w którym nie brak miejsca na to, co naprawdę daje radość. Czy w dzisiejszych czasach nie panuje moda na przesyt? Dużo pieniędzy (chociaż do nich nic nie mam :D), duży dom, dużo bibelotów. Kupujemy bez opamiętania, by potem wyrzucać. A mniej znaczy lepiej. Ale minimalizm nie sprowadza się tylko do tego. Chodzi o to, aby pozbyć się bałaganu i zrobić miejsce na spokój, wolność i lekkość. Razem z „Książeczką minimalisty” odkryjecie własną ścieżkę, która przyniesie Wam radość.

Zacznijmy od zasad minimalizmu. Przede wszystkim to zrezygnowanie ze zbędnych rzeczy, wskazanie tego, co najważniejsze (to, co daje szczęście i to, co ma wpływ na życie i karierę) oraz wypełnienie życia radością. Autor zauważa, ze nie należy tego robić obsesyjnie, ale zastanawiać się nad tym.

Książka składa się z 22 rozdziałów, w których autor wyjaśnia czym jest minimalizm. jak zostać minimalista, w jaki sposób walczyć z bałaganem. Podpowiada jak dobrze zagospodarować przestrzeń wokół siebie – dom, biurko, komputer, szafę. Autor  omawia jak walczyć z bałaganem i co zrobić z niepotrzebnymi rzeczami, np. skorzystać z serwisu internetowego sprzedać, oddać lub poddać recyklingowi.  Poradnik ten został napisany bardzo prosto i przejrzyście. Wszystkie wskazówki zostały wypunktowane, więc bez problemu odnajdziemy informacje, które nas zainteresują i które są w danej chwili potrzebne. Poza tym skoro książka jest o minimalizmie to również taka jest okładka. Całość wzbogacona została ciekawymi cytatami.

Podoba mi się pomysł autora na założenie listy 30-dniowej. Wpisujesz do tabelki, co chcesz kupić, po czym tego nie kupujesz, a za miesiąc decydujesz czy nadal potrzebujesz tej rzeczy. Banalnie proste! Uważam, że jest to bardzo sensowna i praktyczna  rada.  Leo Babauta wielokrotnie wspomina o robieniu różnych list. I za to go uwielbiam, bo sama jestem maniaczką planowania. I również sama stworzyłam listę bardzo ważnych zobowiązań, by znaleźć czas na przyjemności, a nie dać się zwariować gonitwie za obowiązkami.

A wdrożenie minimalizmu rozpoczęłam od swojej szafy. Wyrzuciłam wszystkie ubrania na podłogę, po czym stworzyłam bazę, czyli zostawiłam ubrania w kolorze czarnym, białym, szarym i granatowym. Pozostawiłam również bluzki w  paski, bo nie mogłam się powstrzymać. Resztę pstrokatych oddałam, bo po pierwsze zajmowały mi miejsce – niepotrzebnie, a po drugie zupełnie nie pasowały do siebie. Stare książki zaniosłam do biblioteki, a gadżety wyrzuciłam, bo faktycznie zagracały przestrzeń. I w taki oto sposób wprowadziłam minimalizm do swojego  życia.

Książkę polecam, ale tylko tym osobom, które poważnie myślą o zmianie swojego życia i otaczającej przestrzeni. Raczej to nie jest książka do poczytania na balkonie. I stawiamy na jakość, a nie na ilość.

Za egzemplarz dziękuję:




Buziaki, Paulina

34 komentarze:

  1. A ja nie lubię robić list;p do minimalizmu nic nie mam i sama staram się nie zawracać niepotrzebnie domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D cha cha. I to jest świetna zasada :D pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Poradnik wydaje się bardzo przydatnych, tak jako inspiracja do przedefiniowania pewnych wartości, jeśli tylko będę miała okazję, z zainteresowaniem po niego sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli spodobała Ci się ta książka, zwróć uwagę na "Chcieć mniej" Katarzyny Kędzierskiej. Wyda ją wydawnictwo Znak, a została napisana przez guru minimalizmu w Polsce, czyli autorkę bloga Simplicite :)
    http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,10236,Chciec-mniej-Minimalizm-w-praktyce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie :) od jakiegoś czasu mam ją na liście must read :) śledzę bloga i IG Kasi :) bardzo podoba mi się ta idea ;) dziękuję :*

      Usuń
  4. Wygląda na to, że jest to książka dla mnie. Myślę o tym zwłaszcza, gdy otwieram szafę ;-). Jedno jest pewne: rady z niej nie przydadzą mi się w przypadku książek. Nie oddam, zostają ze mną ;-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te już naprawdę stare oddałam :) robię miejsce na nowości ;) również z szafą świetnie sobie poradziłam :) pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Taki minimalizm to bardzo trudna rzecz... Próbuję, naprawdę, czasem z różnym skutkiem, ale próbuję i choć jak powiedział Yoda: "rób albo nie rób, nid ma próbowania" to myślę, że małymi kroczkami też można wiele osiągnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak :) czasem radykalne zmiany nie są dobre :) lepiej próbować małymi kroczkami :) i wtedy do przodu ;)

      Usuń
  6. Lubię minimalizm. Sama raz na kwartał wyrzucam niepotrzebne rzeczy z domu. Ciuchy, zbędne bibeloty. Mam straszna manię układania w szafie ciuchów kolorami i grzbietem do przodu. Przyszła kiedyś do mnie siostra i wyciągała coś z szafy i mówi: Jeju zamieszaj ze mną i naucz moich chłopaków takiego ładu cha cha:) Nie potrafię żyć inaczej i ten poradnik z miłą chęcią mogłabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Kochana :) ja też jestem maniaczką układania i zbędnych rzeczy staram się pozbywać :) super ;)

      Usuń
  7. I powinnam to przeczytać, bo z minimalizmem jestem na bakier :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Minimalizm wszędzie, ale w nie w kwestii książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem minimalistką - chyba :D, a raczej jestem pół-na-pół, ale z chęcią bym się z książeczką zapoznała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :) myśl3, że coś dla siebie na pewno w niej znajdziesz ;)

      Usuń
  10. Jejku nie wiem kiedy miałabym tworzyć te listy ☺ ja jednak wolę coś pośredniego między mini i maxi ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz znależć chwilkę na te listy :D cha cha a tak poważnie to może coś byś w niej znalazła dla siebie ;)

      Usuń
  11. Łaaa ! Genialna się wydaje, uwielbiam wszystko co związane z minimalizmem, sama staram się żyć w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest to obowiązkowa pozycja dla Ciebie :) pozdrawiam ;)

      Usuń
  12. Hej! :)
    Nominowałam Cię u siebie na blogu do medycznego book tagu: http://dominika-m.blogspot.com/2016/08/medyczny-book-tag.html
    Przeglądałam wcześniej Twoje posty i się na niego nie natknęłam, więc mam nadzieję, że Cię zainteresuje i zechcesz odpowiedzieć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) pięknie dziękuję i na pewno odpowiem na tag :) pozdrawiam i ściskam :*

      Usuń
  13. Nie jestem minimalistką, ale lubię zapisywać sprawy na różnych listach. Interesuje mnie tez rozwój osobisty, więc chętnie przyjrzę się bliżej tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zwolenniczką wszelkich list :) polecam serdecznie tę książeczkę ;)

      Usuń
  14. Brzmi ciekawie. Ja ostatnio przeczytałam "Magię sprzątania" i też próbuję właśnie wprowadzić w swoim życiu ład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Magię sprzątania właśnie zamówiłam i już nie mogę się doczekać lektury ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Do mnie minimalizm nie przemawia. Nie jestem typem, który gromadzi ponad miarę, ale nie czuję też potrzeby uszczuplania czegokolwiek (może poza własnym tyłkiem) :) Czytałam kilka książek, które zahaczają o ten temat i niestety, do mnie ten styl życia nie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie zaciekawiło i zobaczymy ile wytrwam :D pozdrawiam ;)

      Usuń
  16. Bardzo fajna książeczka, ale jakoś mnie do końca nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. MInimalizm i slow life to moja bajka, więc z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam :) książka jest malutka, ale znajduje się w niej mnóstwo cennych wskazówek :)

      Usuń