środa, 20 lipca 2016

PRZEDPREMIERA Frederique Veysset, Isabelle Thomas - Francuski szyk! Na obcasach. Wszystko o butach

Liczba stron: 191
Okładka: miękka

Kilka dni temu na Instagramie znanej blogerki modowej Jessiki Mercedes, doszło do małej wojny. Otóż Jessica zestawiła rajstopy z bardzo ładnymi czarnymi sandałkami. Poszły hejty, padły określenie typu faszyn from raszyn itp. Natomiast blogerka chwaliła się, że sama Carine Roitfeld tak się nosi (sprawdziłam; faktycznie znajdzie się takie zdjęcia). To jak to jest z tymi butami?

Manolo Blahnik, Jimmy Choo, Louboutin, Dior… Najsłynniejszą fanatyczką butów jest prawdopodobnie Carrie Bradshaw z Seksu w wielkim mieście. Każda z nas  marzy o takiej ilości obuwia i Carrie pewnie odpowiedziałaby nam czy te rajstopy pasują czy nie.

Pomocna okazała się najnowsza książka duetu Veysset & Thomas „Francuski szyk! Na obcasach”. I można się zdziwić, bo Panie są za takim połączeniem. Juliette Swildens wypowiedziała się, że takie zestawienie jest urocze, ale pod  warunkiem, że robi się to z głową. Jednak ja nie jestem zwolenniczką takiego zestawu, więc nie mogłabym się przemóc.

Oprócz odpowiedzi na powyższe pytanie znajdziemy 16 rozdziałów dotyczących butów. Ktoś powie „No dobrze! Ileż można mówić o butach?” A no można i to wiele. Na początku książki Panie przedstawiają historię szpilek. Ten rozdział bardzo mnie zaciekawił, bo okazało się, że obcasy pojawiły się w starożytności (Panie tego nie zaznaczyły, ale moim zdaniem miały na myśli teatr grecki, kiedy to nawet mężczyźni zakładali buty na podwyższeniu – zwykłe koturny, aby uzyskać lepszą akustykę, by ich głosy były donośniejsze i żeby po prostu byli wyżsi). Na dobre wysokie obcasy wprowadziła Katarzyna Medycejska. Wysoki wzrost wcale nie przeszkadzał jej w noszeniu butów na podwyższeniu. Obcasy również upodobały sobie kobiety lekkich obyczajów. Im nosiła wyższe obcasy tym była… droższa! Obcasami zafascynowany był także sam Ludwik XIV. Pod koniec XIX wieku obcasy znów dyskretnie powróciły. Później to już wiemy Louboutin, Dior, Gucci, Choo i dzisiaj drogie Panie możemy szczycić się seksowną nóżką. Tylko nie każda z nas czuje się dobrze w 12 cm szpilkach. Bo kłopot tkwi w umiejętności  chodzenia. Nie oszukujmy się. Nie każda z nas rodzi się ze szpilką na nodze. Powiem Wam, że istnieją nawet szkoły, które przekazują tę umiejętność.


Panie dzielą się także zasadami m.in. że należy znaleźć odpowiedni obcas, ale i numer buta. Źle dobrany spowoduje skrzywienie stopy. Ponadto podają 10 przykazań pięknego chodu. Ale Panie nie tylko skupiają się na szpilkach. Na tapetę wzięły również trampki, czółenka, kozaki, botki. Omawiają także rajstopy i skarpetki oraz jak dbać o swoje obuwie. Na koniec podają ulubione paryskie adresy. Jeśli któraś z nas znajdzie się w Paryżu koniecznie musi się wybrać we wskazane miejsca. Oprócz garści praktycznych informacji znajdziemy niezliczoną ilość zdjęć butów oraz stylizacji. Książka jest niesamowicie inspirująca! W dodatku każdy rozdział kończy się wywiadem z projektantem, szewcem, stylistką, pisarką, a nawet z primabaleriną!

Polecam każdej miłośniczce butów i mody!

Za egzemplarz dziękuję:


Premiera 21.07.2016!

Buziaki,

Paulina

9 komentarzy:

  1. Szpilek nie noszę, to mogę chociaż o nich poczytać. A odnośnie rajstop i sandałów, to według mnie jest to tak samo gustowny zestaw jak u panów klapki/sandały i skarpety 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że recenzja bardzo ciekawa ☺. Pozdrawiam,
      Zaczytana do samego rana

      Usuń
    2. Właśnie mnie nasunęło się to samo skojarzenie :D sandały to sandały na lato, więc zdecydowanie na gołą stopę :D i dziękuję ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Książka wydaje sie ciekawa, sama chętnie poznałabym historię szpilek, ale żeby koniecznie tę książkę przeczytać to jakoś chęci wielkich nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi kochana :) ja wręcz kocham takie poradniki ;) a czasem można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy z historii ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ojej.. obcasy..szpilki, to zdecydowanie nie dla mnie. Kupiłam jedna parę rok temu, próbowałam nauczyć się chodzić, ale nic z tego. Mam wzrost 174 cm + 10 cm, byłam strasznie wysoka w nich i niezbyt mi się to podobalo. Zresztą.. mało w nich nie upadłam. Bardzo interesujaca notka, o wielu rzeczach nie miałam pojęcia.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię szpilki, ale tylko na jakąś większą okazję :) nie wyobrażam sobie, żeby chodzić codziennie do pracy czy na uczelnię :D

      Usuń
  4. Jako miłośniczka butów i przeciwniczka łączenia rajstop z sandałkami, czuję się zaintrygowana pozycją. Cała seria jest uroczo wydana - z chęcią zobaczyłabym ją na swojej półce. Kwestia czasu, gdy się na niej znajdzie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jest taka niebieska - francuski szyk dla mezczyzn! :D też bardzo ładnie wydana :) i mam ją w planach :)

      Usuń