6.7.16

Nigdy więcej nie trać czasu




„Drrrrrrr!!!”, „Drrrrrrr!!!”, „Drrrrrrr!!!” – co to za dźwięk? Ktoś dzwoni do drzwi? Nie wiem, co się dzieje… Lekko rozchylam powiekę, najpierw otwieram prawe oko, później lewe( w zależności, na którym śpię bloku). I nagłe uderzenie w świadomość – przecież to BUDZIK!!! Najbardziej nienawidzone urządzenie świata. Natychmiast kojarzę, że istnieje funkcja drzemki. No przecież! Jednak kiedy ostatni raz chcę ja włączyć zdaję sobie sprawę, że już prawie jestem spóźniona. I zaczyna się maraton – wyskok z łóżka, prysznic, make up, czajnik chyba gwiżdże, kawa, bułka i szaleńczy pościg do pracy, szkoły, na uczelnię, z dzieckiem do przedszkola. Może się nie spóźnisz, a może tak. Znacie skądś taką sytuację? Pewnie, że tak. To codzienna rutyna milionów na świcie.
I dlatego spieszę Wam dzisiaj z poleceniem dwóch bardzo ciekawych poradników na temat organizacji swojego czasu. 


Zacznijmy od „23 sposobów na lenia, czyli jak pokonać prokrastynację dobrym nawykiem”. Może na początek wyjaśnijmy sobie pojęcie prokrastynacja – inaczej zwlekanie (z łac. procrastinatio – odroczenie, zwłoka) – tendencja, utożsamiana z odwlekaniem, opóźnianiem lub przekładaniem czegoś na później, ujawniająca się w różnych dziedzinach życia (też jest nam bardzo dobrze znana tylko nie pod takim naukowym terminem).
Autorem książki „23 sposoby na lenia…” jest S. J. Scott – autor książek o samodoskonaleniu oraz bloga Develop Good Habits . Sam zarządza firmą internetową, która odnośni spore sukcesy i postanowił podzielić się swoim doświadczeniem w dziedzinie samodoskonalenia.
Mnie samej osobiście zdarza się bardzo często odkładać istotne sprawy na później. Bo jeszcze zdążę, bo mam czas. Mijają dni, miesiąca, obowiązków jest ogrom. W końcu zabieram się za zadanie, ale okazuje się, że  wykonałam je po łebkach i jestem niezadowolona.
Za każdy sukces odpowiada nawyk. To, co robimy codziennie decyduje o tym, co osiągniemy. Bo nawyki powstają w konsekwencji powtórzeń. Aby pokonać prokrastynację nie należy walczyć z nawykiem, lecz zamienić te złe na dobre, które przyniosą korzyści. Autor dzieli się planem na pisanie książki. Po pierwsze, zarezerwuj każdego dnia potrzebny czas i ustaw przypomnienie, aby rozpocząć pracę o określonej porze. Postaw sobie cel, np. poświęcam na pisanie 15 minut. Musisz śledzić swoje postępy. Po drugie, przygotuj działanie awaryjne na wypadek braku weny. Na koniec, pracuj nad sobą i konsekwentnie wydłużaj czas na pisanie do pożądanych minut. Wydaje się takie proste. Ale dlaczego nie radzimy sobie z nawykami? Bo mamy WYMÓWKI. I tak autor omawia 7 najczęstszych pretekstów – „To nie ma żadnego znaczenia”, „Najpierw muszę zrobić…”, „Żeby zacząć, potrzebuję więcej informacji”, „Czuję się przytłoczony i mam za dużo na głowie”, „Nie mam teraz czasu”, „Ciągle o tym zapominam”, „Nie mam na to ochoty”. Bez względu na to, jak dobrze sobie radzimy, któregoś dnia znajdziemy wymówkę. Dlatego bardzo ważna jest praca nad nimi.
Na kolejnych stronach autor kreśli katalog pozytywnych nawyków. Oznaczył je skrótem NAP, czyli Nawyk Antyprokrastynacyjny, który pomoże wziąć się w garść, nawet gdy mamy lenia.
I tak w codziennym życiu można stosować m.in. zasadę 80/20 – chodzi o to, że 80% efektów pracy wynika z 20% wszystkich wysiłków podjętych przez nas. Należy więc skoncentrować na działaniach, które przynoszą najlepsze efekty w obszarach najistotniejszych. Najskuteczniejszą strategią jest zwiększenie sprawności w zakresie wybory projektów nadających się do realizacji i odrzucania tych, których forsowanie nie przyniesie oczekiwanych efektów. Należy stworzyć także system 43 folderów, w których będziesz wpisywać pomysły, projekty, zadania, cele i które na bieżąco będziesz sprawdzać. Co zapisane na papierze nie zniknie. Zasada MIT polega na wskazywaniu trzech zadań, które muszą być zrealizowane do końca dnia. Książka zawiera wiele innych strategii, ja przytoczyłam tylko garstkę z nich.
Książkę uważam za bardzo ciekawą. Autor zaprezentował praktyczne metody w walce z leniem, które możemy wprowadzić w nasze życie nawet w tej chwili.


To jeśli wiemy jak radzić sobie  z leniem nic nie stoi na przeszkodzie, aby zostać bogaczem. Tego dowiecie się z książki Laury Vanderkamp „Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem” książka bardzo mi się spodobała. Zawiera mnóstwo porad, aby być bardziej efektywnym w swoich działaniach i uczy jak zyskać trochę cennego czasu. Autorka przytacza przykłady w postaci dyrektorów i prezesów dużych firm i ich stosunku do porannych obowiązków. Niektórzy powiedzą, że bogaci mogą sobie pozwolić na wszystko, bo przecież mają pieniądze i mnóstwo wolnego czasu. Guzik prawda! Prezes światowej firmy ma napakowany grafik od rana do wieczora, wręcz do granic możliwości, bo przecież firma sama o siebie nie zadba i ktoś musi nią pokierować. I jeśli bogacz ma czas, aby wstać o 5, żeby pobiegać albo pomedytować to dlaczego ty nie możesz? A przecież nie chodzi tutaj o pieniądze, tylko o trochę dobrej woli i chęci, aby znaleźć siłę na nowe wyzwania. Kluczowe elementy, albo najciekawsze patenty według mnie po przeczytaniu lektury), którymi dzieli się z nami autorka to:
- ciepła woda z  cytryną – niczym z  poradnika o Francuzkach! Każda szanująca się Francuzka wstanie rano i musi wypić szklankę tego cudownego napoju. Substancja ta odpowiednio nas nawodni, przy okazji poprawimy cerę. Sama korzystam z tej rady od dłuższego czasu i zauważyłam, że problem suchej skóry zniknął,
- ćwiczenia są kolejnym ważnym czynnikiem, które wyzwalają w naszym organizmie hormonu szczęścia, a także pozytywnie nakręcają na cały dzień. Ludzie sukcesu kilka razy w tygodniu mogą ćwiczyć, więc my także,
- poranna pobudka – autorka radzi, aby wstawać bez marudzenia, zrzędzenia, ociągania i ciągłego przestawiania budzika. Bogacze wstają między 5. a 6. i w ten sposób zdobywają dodatkowy czas w ciągu dnia dla siebie,
- bardzo ważnym elementem jest śniadanie. Nie bez kozery mówi się, aby celebrować ten posiłek, który dostarcza energii na cały dzień. I wcale nie mam tutaj na myśli kawy.
Pozycja ta jest bardzo interesująca. Opisuje historie ludzi bogatych oraz ich sposoby na uciekający czas. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wprowadził kilka zmian w swoim życiu do osiągnięcia sukcesu. Na końcu książki znajdziecie dodatek, w którym znajdują się wskazówki jak wprowadzić zmiany w swoim życiu i jak lepiej zarządzać czasem.
Summary: te dwie pozycje o wspólnym mianowniku  polecam osobom, które chcą zmienić coś w swoim życiu, zrobić cokolwiek, aby stało się efektywniejsze. Mamy bardzo mało czasu, dlatego wykorzystajmy go w 100%. A teraz skoro znamy sposoby na lenia i znamy wskazówki, aby być efektywniejszym pora ruszyć do działania.

Tytuł: 23 sposoby na lenia, czyli jak pokonać prokrastynację dobrym nawykiem
 Autor: S. J. Scott
Wydawnictwo: Helion
Liczba stron: 95
Oprawa: miękka

Tytuł: Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem
 Autor: Laura Vanderkam
Wydawnictwo: Helion
Liczba stron: 167
Oprawa: miękka

Za egzemplarze książek dziękuję


Buziaki,

Paulina

8 komentarzy:

  1. Porady, które wypunktowałaś są bardzo istotne. Muszę zacząć pić wodę z cytryną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie powtarzają, że jest bardzo dobra. I taka jest prawda. Moja cera znacznie się poprawiła.

      Usuń
  2. Wchodzę na Allegro i natychmiast kupuje obie te książki! Dzięki za ich rekomendacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałaby mi sie motywacja do porannego wstawania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. super recenzja :) musze koniecznie nabyć książki :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)