niedziela, 17 lipca 2016

Nicholas Sparks, List w butelce

Liczba stron: 332
Okładka: twarda


Nie mogę przeboleć, że dzisiaj tak rzadko pisze się listy. E-maile, sms-y są krótkie, szybkie, pozbawione emocji i głębszych wartości. Nie mają w sobie żadnej tajemnicy. Poza tym uwielbiam zapach papieru, dlatego nadal nie bardzo mogę się przekonać do e-booków.

Zawsze marzyłam, żeby znaleźć list w butelce. Do tej pory, kiedy jestem nad morzem zawsze rozglądam się z zaciekawieniem, a nuż może gdzieś takowa leży. Marzenie się nie spełnia, ale ja nie tracę nadziei. Może kiedyś…

Historie, które tworzy Sparks wprost kocham. Wiem, że znajdą się osoby, które stwierdzą, że opowieści tworzone przez niego są absurdalne i odbiegają od rzeczywistości, ale mnie to absolutnie nie zniechęca do ich czytania. Każda książka jego autorstwa robi na mnie wrażenie.

Theresa jest 36-latką, która samotnie wychowuje syna. Rozstanie z mężem odbija na niej piętno, przez które nie potrafi ułożyć sobie życia. Postanawia więc skupić się na pracy (jest dziennikarką) i synu. Podczas jednych z wakacji biegając na plaży znajduje butelkę, która przebyła bardzo długą podróż. Zawiera list, który napisał niejaki Garrett. Te przepiękne słowa, płynące prosto z serca robią na niej tak ogromne wrażenie, że postanawia odnaleźć tego wspaniałego, wrażliwego  i tajemniczego mężczyznę.

Sparks stworzył historię, która może wydawać się bajkowa i nieprawdopodobna. Nierealne mogą wydawać się listy Garretta, które pisze i wyrzuca w morze umieszczone w butelce. Ale co tam! Uwielbiam takie historie, a mężczyzna romantyczny jest jak najbardziej pożądany. Mimo wszystko muszę Was trochę zaskoczyć, ponieważ sam autor wspomina, że „źródłem inspiracji były losy jego ojca kompletnie zdruzgotanego po śmierci żony. List w  butelce stanowi studium konfliktu uczuciowego, jaki przeżywał ojciec – czy można zakochać się ponownie po utracie prawdziwej miłości”. Więc czy ta opowieść wydaje się nierealna? Moje zdanie jest takie, że może należeć do całkiem prawdziwych. Ile znacie osób, które utraciły drugą połowę? Nie mówię o ekstremalnym straceniu w wyniku śmierci, ale po prostu chodzi mi o zwykłe rozstanie. Ilu ludzi cierpiało, cierpi i będzie cierpieć z tego powodu? Problem jest jak najbardziej aktualny i normalny.

„List w butelce” to niezwykle piękna opowieść  o miłości – silnej, głębokiej, prawdziwej, intensywnej. Ale też o stracie ukochanych. Bo nie tylko Garrett musi radzić sobie ze śmiercią żony, ale również Theresa boryka się z przeszłością, rozwodem i stopniowo przyzwyczaja się do nowego etapu w swoim życiu. Kolejnym problemem poruszonym w książce jest poświęcenie. Zarówno Theresa, jak i Garrett prowadzą ustabilizowane życie, mają świetną pracę, są spełnieni. Żadne z nich nie myśli o przeprowadzce i porzucenie dotychczasowego życia nie wchodzi w  grę. Czy ich uczucie będzie na tyle silne, że przetrwa tysiące mil, które ich dzielą? Czy uda im się być razem? Sparks stworzył niezwykłą historię opartą na cierpieniu.

Summary: Po raz kolejny dostałam od Sparksa zastrzyk emocji. Bo „List w butelce” to kolejna opowieść, która wzrusza, powoduje ścisk gardła i pieczenie oczu. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ze mężczyzna potrafi posługiwać się tak pięknym stylem i językiem, a listy Garretta do Catherine należą do moich ulubionych. Za każdym razem, gdy sięgam po książki Sparksa zakochuję się, a „List w  butelce” to kolejna lektura, która wywrze na Was ogromne wrażenie. Autor z iście wirtuozowską precyzją dozuje napięcie. Kolejny raz przedstawia nam poruszająca historia o pięknej miłości, niestety, z tragicznym zakończeniem. Razy dwa.
Serdecznie polecam.

Buziaki,

Paulina

GARŚĆ CYTATÓW
Nic, co ma jakąś wartość, nie jest łatwe.
*
Tęsknie za Tobą tak jak zawsze, ale dzisiaj było mi bardzo ciężko, bo ocean śpiewał o naszym wspólnym życiu . Niemal czuję Twą obecność obok siebie i zapach dzikich kwiatów, które zawsze przypominały mi Ciebie .
*
Czuję pustkę w duszy, nie mogąc trzymać Cię w ramionach. Wśród tłumu szukam Twojej twarzy - wiem, że to niemożliwe, ale nie mogę nic na to poradzić. Moje poszukiwanie Ciebie jest niekończącą się pogonią skazaną na przegraną.
*
Bez Ciebie jestem zgubiony. Pozbawiony duszy, dryfuję bez domu; samotny ptak, który nie ma dokąd odlecieć. Jestem wszystkim i jestem niczym.
*
Jestem tutaj, by Cię kochać, trzymać w ramionach, chronić. Jestem tutaj, by uczyć się od Ciebie i otrzymywać Twą miłość. Jestem tutaj, bo nie ma innego miejsca, w którym mógłbym być.
*
Jeśli jesteś pewna, że Garrett może dać ci taką miłość, jakiej potrzebujesz i jaka cię uszczęśliwi, zrób wszystko, żeby go zatrzymać. Prawdziwa miłość to rzadki skarb, a tylko ona nadaje życiu sens.
*
Miłość to miłość, wiek nie ma znaczenia. Wiedziałam, że jak dam Ci dość czasu, wrócisz do mnie.
*
Wiem, że w pewnym sensie każdy krok, jaki zrobiłem od chwili, gdy nauczyłem się chodzić, był krokiem do Ciebie.
*
Nauczyłeś mnie, że można żyć dalej bez względu na rozpacz i żal.
*
Życie wcześnie nauczyło ją, że nie należy przechodzić do porządku nad czymś, co wywołuje ucisk w żołądku, że lepiej dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Jeśli po prostu zbagatelizuje sprawę, to nigdy się nie dowie, co mogłoby się wydarzyć, a to było gorsze niż odkrycie, że na początku popełniło się błąd. Ze świadomością pomyłki można żyć dalej, nie oglądając się za siebie i nie zastanawiając, co mogłoby się wydarzyć.
*
-Kocham cię.(...)
-Ja ciebie też, jednak czasami miłość nie wystarczy.
*
Prawdziwa miłość to rzadki skarb, a tylko ona nadaje życiu sens.
*
Jak myślisz, kto skierował do niej butelkę?
*
W świecie, który rzadko rozumiem, wieją wiatry przeznaczenia. Zrywają się wtedy, kiedy tego najmniej oczekujemy. Czasem szarpią nas z wściekłością huraganu, czasem jedynie owiewają nasze policzki. Jednak nie można lekceważyć ich istnienia.
*
Dziękuję, że mnie kochałeś, że w zamian przyjąłeś moją
miłość. Dziękuję za wspomnienia, które będą ze mną na zawsze. Jednak najbardziej dziękuję za to, że pokazałeś mi, iż nadejdzie czas, kiedy będę mogła pozwolić Ci odejść.

16 komentarzy:

  1. Czytałam i zgadzam się, że to piękna powieść. Film również mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj zrobiłam sobie powtórkę i też bardzo mi się podobał ;)

      Usuń
  2. Tę książkę czytałam już dawno, na przełomie gimnazjum i liceum i chociaż nie należy do moich ulubionych powieści Sparks'a, to bardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam powieści Sparksa. "Listu w butelce" niestety jeszcze nie czytałam, ale myślę,że zrobię to w najbliższym czasie.

    Nominowałam Cię do LBA. Szczegóły znajdziesz tutaj:http://cosdoprzeczytania.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award-2.html
    Pozdrawiam cieplutko Weronika z bloga Coś do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za tak miłe wyróżnienie :) tag na pewno wykonam ;)
      A książkę polecam :)

      Usuń
  4. Kocham Sparksa! Tak jak u Ciebie, każda jego powieść wywiera na mnie ogromne wrażenie. "Listu w butelce" jeszcze nie czytałam, ale zrobię to na pewno! To zdecydowanie mój klimat.
    Inną jego powieścią, w której listy pełne miłości także odgrywają ważną rolę jest "Najdłuższa podróż". Jak dotychczas moja ulubiona powieść tego artysty.
    Pozdrawiam!
    kawa-z-mlekiem-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Najdłuższa podróż" też mnie urzekła :)

      Usuń
  5. Jeszcze nie miałam możliwości sięgnąć po Sparksa... i chyba będę musiała to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam koniecznie :D będzie zarazem romantycznie, ale i tragicznie ;)

      Usuń
  6. Ja również nie mogę przekonać się do ebooków, brakuje mi podczas czytania przekładania kartek i zapachu książek. To nie to samo co czytać z książką w ręku ;)a to kolejna powieść Sparksa, którą uwielbiam, mało kto (i to mężczyzna!) potrafi pisać tak o miłości jak on :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) pięknie powiedziane :) mało jest takich romantyków ;)

      Usuń
  7. Bardzo wymowne zdjęcie. Muszę w końcu poznać twórczość Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Twórczość Sparksa dopiero przede mną, ale mam nadzieję, że niedługo ją poznam :)

    OdpowiedzUsuń