piątek, 15 lipca 2016

Mechthild Gläser, Strażniczka Książek

Liczba stron: 392
Okładka: miękka

Kto z nas nie marzył (lub nadal to robi), aby znaleźć się w ukochanej książce, spotkać ulubionych bohaterów i móc z nimi porozmawiać? Podróż w świat literacki to spełnienie marzeń każdego książkoholika, bo przecież odkryć znany- nieznany świat to przygoda, które się nie zapomina. Wydaje się to wszystko niemożliwe, prawda?

Amy jest zakompleksioną nastolatką. Nienawidzi szkoły, za to kocha czytać. Wraz z matką wybiera się w podróż. Na miejscu dowiaduje się, że odziedziczyła… hmmm… pewną umiejętność, dar i jest Strażniczką Książek! W gwoli ścisłości nie pilnuje zbiorów w jakiejś podziemnej bibliotece, ale bez problemu może wejść w fabułę jakiejkolwiek książki! Cudownie, nieprawdaż? Ale nie może być tak pięknie i pojawiają się pewne schody. Mianowicie ktoś zaczyna kraść literackie pomysły ze znanych książek! Co się wiec wydarzy, jeśli Królik zgubi zegarek i nie przyjdzie do Alicji, w Śnie nocy letniej pojawi się śnieg, a Małemu Księciu ktoś zabierze ukochaną Różę? Wtedy na ratunek rusza Amy.

Uważam, ze jest to idealna pozycja dla każdego mola książkowego. Nieważne czy ma 10, 15 czy 30 lat. Autorka zabiera nas w niezwykłą podróż. Wraz z główną bohaterką przemieszczamy się na kartach różnych powieści, np. Piotrusia Pana, Baśni tysiąca i jednej nocy czy Księgi Dżungli. Fabuła jest przemyślana i bardzo pomysłowa, bo naprawdę podróżujemy, nawet w  czasie. Raz jesteśmy z Jane Eyre, raz z Sherlockiem Holmesem, kolejnym z Olivierem Twistem, by potem poznać Wertera. Mechthild powołuje do życia bardzo lubiane i cenione przeze mnie postaci. Na niektórych z nich się wychowałam, inne są po prostu bliskie memu sercu. Połączenie fikcji literackiej rzeczywistością było strzałem w 10! Czasem potrzebujemy odrobinę magii w naszym życiu, oderwania się, spróbowania czegoś innego i absolutnie to wszystko autorka nam podarowała. Dodatkowo autorka przytoczyła różne dzieła literackie. Wcale nie musi to być osoba po filologii, czy znawca literatury. Zwykły czytelnik także się odnajdzie i bez problemu rozpozna bohaterów. Kolejnym plusem są interesujący bohaterowie, tajemniczy i intrygujący, np. Lady Mairead, Desmond, Betsy czy Brock, którzy skrywają wiele tajemnic.

Summary: Najprościej rzecz ujmując jest to książka o książkach. Autorka oprowadza nas po różnych dziełach, które stanowią niezwykłą literacką podróż i inspirację. W książce odnajdziemy wątki fantastyczne, baśniowe, kryminalne, a nawet romansowe. Jest to idealna pozycja dla miłośników czytania. „Strażniczka Książek” dzisiejszy pochmurny dzień zamieniła w cudowną, baśniową przygodę. Przez całą powieść bardzo dużo się dzieje. Polecam nie tylko osobom, które zaczynają przygodę z literaturą i czytaniem, ale także starszym czytelnikom, którzy pragną oderwać się od codzienności i wybrać w niezapomnianą podróż, aby wraz z bohaterami odkrywać różnorodne tajemnice. I dodatkowo ta urocza okładka utrzymana w tak radosnych kolorach, a jednocześnie taka magiczna.

Serdecznie polecam!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:


Buziaki,

Paulina

20 komentarzy:

  1. Ja nie mogłam oprzeć sie tej książce. Czeka na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna :) w wolnej chwili zabieraj się za czytanie ;)

      Usuń
  2. Wiedziałam, że ta pozycja będzie strzałem, gdy widziałam ją na zapowiedziach! Muszę koniecznie przeczytać. Świetna recenzja, podkręciłaś mój apetyty!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moim celem :D ale poważnie - książka zasługuje na pochwały :)

      Usuń
  3. Oj tak... podróż do krain, opisywanych na kartach książek, to marzenie prawie każdego czytającego. Zaintrygowałaś mnie do przeczytania "Strażniczki". Myślę, że spodoba się i mnie, i moim córkom. Pewnie odnajdą w Amy część siebie...

    W końcu udało mi się dodać komentarz.
    Czytam Twój blog od niedawna, ale wiem, że będę do Ciebie i Twoich recenzji wracała :) Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mogłaś dodać? Czasem te internety płatają figle ;) a książka zapewni cudowne przeżycie :)

      Usuń
  4. Na pewno przeczytam tę książkę ☺. Motyw "wchodzenia" do książek pojawia się również w "atramentowej" trylogii Cornelii Funke, którą polecam. Pierwszy tom to "Atramentowe serce".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo :) nie czytałam, więc zapisuję :)

      Usuń
  5. Świetny pomysł na fabułę. 'Wkroczenie' do książki to marznie niejednego czytelnika. Ja wybrałabym chyba "Księgę dżungli".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja "Annę Kareninę" lub "Przeminęło z wiatrem"... Ech... :)

      Usuń
  6. Jestem prawdziwym molem książkowym, więc książka bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj kusisz, kusisz mnie tą recenzją. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej brzmi genialnie! Taka niby baja, ale bardzo mądra i nawet bardziej dla dorosłych! Świetne! No i ta zakładka do książki! Kurcze obłędna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa i wciągająca :) nawet dorosły zostanie wciągnięty w ten magiczny świat ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Super! Dopisuję do listy :) A jaka ładna okłądka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwyca i wewnątrz i na zewnątrz ;) polecam i pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej książki zwłaszcza, że to książka o książkach czyli coś idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka idealna dla każdego książkoholika :D pozdrawiam :)

      Usuń