wtorek, 12 lipca 2016

Maria Rodziewiczówna, Między ustami a brzegiem pucharu

Liczba stron: 250
Okładka: twarda


Mimo 5 lat studiowania filologii polskiej i czytania niezliczonej ilości książek z twórczością Marii Rodziewiczówny spotykam się po raz pierwszy.

Głównym bohaterem utworu jest hrabia Wenzel – pół Niemiec, pół Polak. Choć tak naprawdę Prusak z wychowania, języka i poglądów. Nienawidzi wszystkiego, co polskie. Wieczny kawaler, kocha rozrywki i nie stroni od kobiet. Zupełnym przypadkiem poznaje kobietę, Jadwigę Chrząstowską,  która odmienia jego dotychczasowe życie.

Przemiana wewnętrzna wcale nie należy do łatwych spraw. Zachodzą zdarzenia, które pociągają za sobą pewne procesy, wpływają na psychikę. Mogą to być nagłe, nieprzewidziane sytuacje, które wywracają życie do góry nogami (w tym przypadku poznanie kobiety przez hrabiego) lub długotrwałe procesy. W większości przypadków są to wydarzenia przypadkowe, na jakie  nie ma się żadnego wpływu, można tylko poddać się bodźcom i niesionym przez nie zmianom. 

Książka Rodziewiczówny ukazuje przemianę wewnętrzną bohatera. Wenzel na pewno nie przypuszczał, że dla miłości może się zmienić. Bo to dzięki niej poznaje własne dziedzictwo, powoli odczuwa tożsamość z polskim narodem. Miłość otwiera mu oczy i powoli zaczyna dostrzegać różne aspekty naszej kultury i tradycji, którymi do tej pory gardził. Autorka stworzyła postać o bogatym wnętrzu. Na początku Wenzel to zatwardziały konserwatysta, utracjusz, lekkoduch, który dojrzewa i przemienia się w Wacława, prawdziwego patriotę. Z zamkniętego w sobie ksenofoba staje się otwartym człowiekiem i chętnym do nauki, aby poznać polską kulturę. Rodziewiczówna wykreowała również bardzo ciekawy wizerunek Polek, które jawią się jako silne, godne szacunku kobiety.

Książkę czyta się długo, bo wymaga skupienia i nie jest kolejną tanią historyjką. Została wydana po raz pierwszy w 1830 roku, więc język tej powieści jest dla nas staroświecki, wręcz archaiczny. Przeważają dialogi, a opisów jest niewiele. Rozmowy prowadzone przez bohaterów są dowcipne, bystre i zdałam sobie sprawę, że dzisiaj nikt już tak nie rozmawia.

Powieść ta spodoba się nawet wymagającemu czytelnikowi. Pisarka poruszyła bardzo ważne problemy, które do dziś są aktualne. A miłość stanowi tu pretekst do ukazania przemiany bohatera, który w  końcu zdaje sobie sprawę, co stanowi prawdziwą wartość w życiu. Jest także motorem do działania. Bardzo przyjemna lektura, którą Wam serdecznie polecam.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:


Buziaki,
Paulina



20 komentarzy:

  1. Oglądałam film na podstawie powieści i bardzo mi się spodobał. To chyba znaczy, że trzeba będzie wziąć się za książkę.
    Pozdrawiam,
    nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie filmu jeszcze nie oglądałam, ale mam w planach :) a książkę polecam :)

      Usuń
  2. Piękny tytuł książki... a okładka taka: francuska! <3 Rzadko sięgam po tę książkę, ale gdybym ją spotkała w bibliotece czy księgarni na pewno zwróciłabym na nią uwagę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka też mi się bardzo podoba :) w wolnej chwili polecam :)

      Usuń
  3. Kilka razy rozważałam sięgnięcie po nią, ale jakoś nie mogę się do niej przekonać. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jakieś 2 lata temu. Jest cudowna. Kiedyś jeszcze do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dłuższego czasu zawieszałam na niej oko, a teraz na pewno się skuszę. Zobaczymy jakie będą moje wrażenia, ale i opis i Twoja recenzja kuszą, oj, kuszą!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już przeczytasz to z chęcią dowiem się Twojej opinii ;)

      Usuń
  6. Ja mam stare wydanie tej książki, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne wydanie. Wydawnictwo się postarało. Ja jednak wolę darmowego ebooka z domeny publicznej.
    Na pewno przeczytam. Lubię takie opowieści.

    Pozdrawiam.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a dla mnie ebook to największa kara na świecie :\ może kiedyś się do nich przekonam :) pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Moja mama niegdyś zaczytywała się w Rodziewiczównie. Powinnam odnaleźć tę powieść gdzieś na strychu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś czytałam wszystkie Rodziewiczówny. Teraz znów je sobie odświeżam. U mnie na półce czeka 'Lato leśnych ludzi'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nic więcej nie czytałam. Ale kiedyś na pewno nadrobię książki tej pisarki :)

      Usuń
  10. Do takich książek zawsze bardzo chętnie powracam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę jeszcze nadrobić inne pozycje tej autorki ;)

      Usuń