16.7.16

Diego Galdino, Żeby miłość miała twoje oczy

Liczba stron: 271
Okładka: miękka 



W wakacje z chęcią sięgam po literaturę lekką i przyjemną. Najchętniej utrzymaną w sielankowej scenerii z pięknymi widokami. Wszystko to dostałam w książce Diego Galdino.

Tyron Lane, znany i ceniony malarz, przybywa do małego miasteczka w Toskanii, aby malować obrazy przedstawiające miejsce zamieszkania swojej klientki. Mężczyzna ceni sobie prywatność i stroni od ludzi. Nawet mieszkanie załatwia mu jego agentka. W ten sposób trafia do państwa Ferretich. Od początku nie może złapać wspólnego języka  z ich córką, Sofią, i już pierwsze spotkanie kończy się zgrzytem. Jednak przewrotny los powoduje, że ta dwójka będzie zmuszona spędzić czas w swoim towarzystwie.

Przede wszystkim podoba mi się miejsce akcji. Autor zabiera nas do Toskanii, jednego z najbardziej malowniczych regionów we Włoszech. Niezwykłe wzgórza, pagórki, pola słoneczników, kręte dróżki, historyczne miasteczka. Czas dla mieszkańców zatrzymał się, bo każdy zna każdego, a przyjazd obcego człowieka jest nie lada sensacją, bo sam burmistrz chce witać Tyrona.

Od początku wiedziałam jak ta historia się skończy. On – przystojny malarz, z tajemniczą i bolesną przeszłością, stroniący od kontaktu z ludźmi, zamknięty w w sobie, czasem gburowaty. Ona – piękna, młoda, inteligentna, idealna nauczycielka, kocha dzieci i pragnie je mieć. Swego czasu mieszkała we Florencji, ale wróciła, bo pewien mężczyzna złamał jej serce. Od pierwszego spotkania darzy nienawiścią Tyrona, toczy z nim otwartą wojnę, by potem szaleńczo się w nim zakochać. Rzecz jasna to było do przewidzenia, bo przecież „kto się czubi, ten się lubi”.

Summary: Bardzo przyjemna prosta, lekka powieść. Idealna na okres wakacyjny z kawą na tarasie. Galdino zabrał nas na przepiękny spacer po uroczych włoskich sceneriach. To powieść o cierpieniu, samotności, braku zaufania, rozczarowaniu, niepowodzeniach, otwieraniu na świat i przede wszystkim o miłości. Życie przeszłością nic dobrego nie wnosi. Miłość znajduje nas tam, gdzie się tego nie spodziewamy. A przed nią nie da się uciec. Jeśli jesteście zwolennikami romantycznych historii i Włoch to jest to pozycja dla Was.
Polecam!

Za egzemplarz dziękuję:

Buziaki,

Paulina

10 komentarzy:

  1. Chętnie bym coś lekkiego zabrała ze sobą na wakacje, może skuszę się akurat na tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na jakiś idealny wieczór, chętnie bym ją wybrała do czytania :) Piękna okładka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie by Cię zrelaksowała :)

      Usuń
  3. Często sięgam po lekkie książki. Dobrze się przy nich odpoczywa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć :) Również lubie czytać w wakacje książki lekkie i przyjemne, najchętniej takie, które zabierają mnie na inny kontynent :). Ta książka ma prześliczną odkładkę. Fabuła tez niczego sobie, prawdopodobnie wpadła by w mój gust. Ale nie wiem czy znajde ja w swojej bibliotece,, a niedługo się tam wybieram. Pozdrawiam! (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz mieć możliwość przeczytania to polecam ;)

      Usuń
  5. Brzmi bardzo dobrze, relaksująco. Czytałam już jedną książkę autora i mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Włochy, więc muszę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)