sobota, 4 czerwca 2016

Zdobycze biblioteczne - Złodziejka książek

Tytuł: Złodziejka książek
 Autor: Markus Zusak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 495
Oprawa: twarda


W życiu Liesel Meminger zmienia się wszystko, kiedy trafia na ulicę Niebiańską do przybranych rodziców – Hansa i Rosy. Zbliża się jednak wojna, więc nic już nie będzie takie samo.

Wydawać by się mogło, że to Liesel jest główną bohaterką, ale nie dla mnie.
Śmierć, która jest jednocześnie narratorem (brawa dla autora za taki pomysł!) wcale nie jest straszna, wręcz przeciwnie. To zabawna, dowcipna, czuła, ironiczna postać, która jest zmęczona pracą (bo ma jej przecież mnóstwo). Jest także myśląca, refleksyjna i ciągle obserwuje ludzi, aby w odpowiednim momencie złożyć na ich ustach pocałunek i zabrać na drugą stronę.
W literaturze nie spotkałam się z takim wizerunkiem śmierci, który tutaj jest tak bardzo podobny do człowieka. I muszę Wam powiedzieć, że takiej śmierci raczej bym się nie bała ;)
Podobało mi się także to, że Śmierć czasami wybiegała w przyszłość. Mogliśmy dowiedzieć się najpierw, że cos się stało, a potem dopowiadała szczegóły i dokładnie charakteryzowała zdarzenia.

Hans – przybrany ojciec Liesel, do którego zapałałam sympatią od pierwszych stron utworu. To on potrafił wzbudzić w  niej zaufanie, to on nauczył ją czytać.  Kochający, czuły, cierpliwy, pomocny, bezinteresowny. Ukrywał Żyda w piwnicy narażając życie swoje i swojej rodziny. A do tego przepięknie gra na akordeonie i muzyka ta nam towarzyszy bardzo często na kartach lektury.

Rudy – przyjaciel Liesel. Bardzo kibicowałam temu chłopcu. Do ostatniej strony łudziłam się, że kiedyś otrzyma tak bardzo upragniony pocałunek od Liesel. Niestety, nie miał ku temu okazji.
Max – Żyd, którego Hans i Rosa ukrywają w piwnicy. Z Liesel połączy go niezwykła przyjaźń i miłość do słowa.



Autor miał bardzo trudne zadanie, ponieważ o wojnie zostały zapełnione niezliczone ilości stron. Jednak ukazał nam losy bohaterów w bardzo subtelny sposób.  Pokazał też naród niemiecki jako zwykłych, cierpiących ludzi, a nie zbrodniarzy. Bo również niektórzy nienawidzili Hitlera, bali się go, złościli się na niego, pomagali innym, niewinnym osobom. Sami również cierpieli ogromną biedę, głód, z którym walczyli codziennie, bombardowania, zabieranie dzieci i mężów do wojska.

Jestem niesamowicie szczęśliwa i wzruszona, ze trafiłam na tę książkę. Mimo że tematyka powinna być przygnębiająca i smutna, to ja wcale nie odniosłam takiego wrażenia. Może za sprawą Śmierci, która jest taka ludzka i taka bliska, bo przecież towarzyszy nam każdego dnia i czujemy jej oddech na szyi?


Polecam tę przepiękną i niezwykłą opowieść o miłości i przyjaźni. Poruszającą i wzruszającą, balansującą na granicy życia i śmierci, przepełnioną czarnym humorem.

Buziaki,
Paulina

P.S. Za 2 tygodnie mam imieniny, więc właśnie tę książkę sobie zażyczyłam ;) 

Garść cytatów

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.
*
Zabił się, bo kochał życie.
*
Jak niemal każde nieszczęście historia zaczęła się szczęśliwie.
*
Co jest gorsze od chłopaka, który cię nienawidzi? Zakochany chłopak.
*
Gdyby zobaczył jak złodziejka książek na czworakach lamentuje nad jego poszarpanym ciałem, na pewno by do niej zawołał i się uśmiechnął. Cieszyłby się, widząc, jak całuje jego zapiaszczone, zbombardowane usta.
Tak, wiem to.
W głębi mego czarno bijącego serca wiem. Byłby szczęśliwy, na pewno.
Widzicie?
Nawet śmierć ma serce.
*
Ludzie zwykle odkładają najważniejsze słowa na później, a ich bliscy odnajdują je w pośmiertnych listach.
*
Ja naprawdę potrafię być wesoły. I przyjacielski. I sympatyczny. I życzliwy. A to dopiero początek wyliczanki. Tylko nie proście mnie, żebym był miły. Ta cecha nie ma ze mną nic wspólnego.
*
Bo życie warte jest życia.
Choćby ceną była wina i wstyd.
*
BYŁ SOBIE raz dziwny mały człowieczek, który podjął trzy ważne życiowe decyzje:
1. Zrobił sobie przedziałek po innej stronie niż wszyscy.
2. Zapuścił sobie mały kanciasty wąsik.
3. Postanowił, że zdobędzie władzę nad światem.
*
Nienawidziłam słów i kochałam je.
Mam nadzieję, że nauczyłam się ich używać.
*
Ludzie zauważają kolory dnia jedynie na jego początku i końcu, choć dla mnie jest oczywiste, że zmieniają się one z każdą chwilą, w całej mnogości odcieni i tonacji. Jedna godzina może się składać z tysięcy różnych barw. Woskowych żółcieni i chmurnych błękitów. Mrocznych ciemności.
*
Powiadają, że wojna jest najlepszą przyjaciółką śmierci. Ja mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie wojna jest jak nowy szef, który oczekuje niemożliwego. Stoi ci nad głową i powtarza do znudzenia: "Zrób to, zrób to". Więc pracujesz coraz ciężej. Robisz, co ci każą. Ale szef nigdy ci nie dziękuje. Żąda coraz większych wysiłków.
*
Jego dusza usiadła, potem wyszła mi naprzeciw. Takie dusze zawsze to czynią- to te najlepsze. Podnoszą się i mówią: „Znam cię, jestem gotowa. Nie, żebym się prosiła, oczywiście , ale pójdę z tobą dobrowolnie”. Te dusze są bardzo lekkie, bo idą bez bagażu, rozdały już siebie.
*
Pięćset dusz.
Ujmowałem je w palce jak walizki. Albo przerzucałem przez ramię. Tylko dzieci nosiłem z ramionach.

*
Kiedy zdecydowała się opisać swoją historię, rozważała dokładnie, od kiedy książki i słowa zaczęły znaczyć nie tylko to, co znaczyły, lecz wszystko.
*
W rezultacie widzę, co w ludziach jest najlepszego i najgorszego. Widzę ich brzydotę i piękno i zastanawiam się, jak to możliwe, że te dwie rzeczy tak mocno ze sobą współistnieją. Ludzie mają jednak coś, czego im szczerze zazdroszczę. Mają dość rozumu, by umierać.
*
Powtórz coś wielokrotnie, a nigdy tego nie zapomnisz.
*
Na jakiś czas zapomnieli o całym świecie. Nic nie mówili, nie wrzeszczeli, tylko się śmiali od czasu do czasu. Byli tylko ludźmi. W piwnicy bili się na śnieżki.
*
Ktokolwiek nazwał tę ulicę Niebiańską, musiał mieć spory zmysł ironii. Nie, żeby to było jakieś piekło, bo nie było. Ale niech mnie piekło pochłonie, jeśli to było niebo.

25 komentarzy:

  1. Co mogę napisać, piękna powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pierwszych stron zostałam pochłonięta :)

      Usuń
  2. Choć historia nie zawsze do mnie przemawia, to Twoja recenzja mnie zachęciła do przeczytania tej pozycji ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna powieść. Nie dziwię się, że lista cytatów jest spora. Zusak przecież cudownie operuje słowem, a każde słowo to u niego warta uwagi refleksja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przemija, a słowo pozostaje.

      Usuń
  4. Wiele o niej słyszałam, ale jakoś jeszcze na nią nie trafiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecał mi ją kiedyś 15 latek na Lubimy czytać i chciał bym koniecznie przeczytała.
    I może kiedyś w końcu przeczytam, by choćby poznać jak przedstawił ten australijski pisarz wojnę. A to dlatego, że zdarzyło mi się przeczytać w jednej z opinii, że nie jest to pod tym względem dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie skupia się dokładnie na wojnie. Wojna tutaj jest tłem, aby ukazać inne problemy, do których przyczynia się właśnie wojna.

      Usuń
    2. Muszę w takim razie sama się o tym przekonać....

      Usuń
    3. Na pewno się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  6. Mam książkę na swojej półce, ale jeszcze po nią nie sięgnęłam. Niestety z braku czasu czytanie spadło na drugi plan. Mimo wszystko po tylu cudownych recenzjach i cytatach wiem, że muszę nadrobić tę lekturę:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją od dawna w planach, tylko nie wiem kiedy znajdę na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serdecznie polecam :) książka jest naprawdę godna uwagi :)

      Usuń
  8. "Złodziejkę książek" czytałam trochę temu, ale wciąż o niej pamiętam i wspominam ją bardo dobrze. Piękna, mądra i wzruszająca pozycja, z którą warto się zapoznać!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, hej z tej strony akcja LBP. Będę marudą ;)

    1) Dlaczego w menu przeczytane ma uśmieszek?
    2) Czy rzeczywiście w prawej kolumnie najważniejsze są konkursy? Ułóż kolumnę wg. stopnia ważności. Proponuję zacząć od "jestem tutaj"
    3) Fajnie jakbyś się zdecydowała, albo na zdjęcia okładek albo na zdjęcia z aparatu. Musi być jakaś spójność.
    4) Proponuję wyśrodkować tytuł i datę postów. http://www.pasjekaroliny.pl/2013/10/porady-blogowejak-wysrodkowac-date-i.html
    5) Emotikony w recenzji to zły pomysł. Śmiało szalej z wykrzyknikami i wielokropkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same świetne cytaty :)
    Ta książka wyszła także w oprawie miękkiej, okładce filmowej, jednak to wydanie ma w sobie tę magię, jest świetna, choć niestety nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam też tę wersję, ale uważam, że ta ma zdecydowanie większy urok ;)

      Usuń
  11. Piękne cytaty i wspaniałe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. „Złodziejka książek” to jedna z niewielu książek, przy których płakałam. Trzeba przyznać, że Pan Zusak został obdarzony potężnym talentem. Ta powieść stanowi dla mnie niewyczerpane źródło mądrości i inspiracji, a postacie Hansa i Maxa na długo pozostaną w mojej pamięci.
    Pozdrawiam,
    Arianka z bloga:
    http://spotkanieprzyliteraturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń