24.6.16

PRZEDPREMIERA - Sandi Lynn, Podróż do miłości

Liczba stron: 288
Oprawa: miękka



Książek Sandi Lynn wcześniej nie miałam okazji czytać. Jednak już teraz wiem, że z chęcią sięgnę po inne pozycje tej autorki. „Podróż do miłości” to zabawna powieść obyczajowa.

Emerson ma 26 lat. Piękna, żywiołowa, nieokiełznana. Alex – poważny, opanowany, stateczny mężczyzna przed 30-stką. Co dwie tak zupełnie różne osoby może połączyć? Oczywiście mieszkanie pod jednym dachem. Na prośbę brata dziewczyny, Alex bierze ją pod swoje skrzydła. Czy Alexowi uda się okiełznać Emerson? Czy Emerson uda się rozliczyć z przeszłością? Zapraszam do lektury książki.

Zakochałam się w postaci Emerson. Jej siła charakteru, determinacja, żywiołowość są zadziwiające i godne podziwu. Jest niemożliwa, czasem nie do wytrzymania, a Alexowi spędza sen z powiek. W dodatku pyskuje mu, a jej cięty język wcale go nie odpycha. Wręcz przeciwnie! Przyciąga go niczym magnes. Od momentu poznania Emerson życie Alexa zostaje wywrócone do góry nogami. Dziewczyna jest niczym tornado. Oczywiście nie niszczy wszystkiego na swojej drodze (choć nazywana jest też „łamaczką serc”), ale nie umie usiedzieć w jednym miejscu. Uczy się gotować w Toskanii, robić masaż w Tajlandii, pracuje na farmie w Teksasie, tańczy w Las Vegas czy sprawdza pogodę na Alasce.

Summary: Książka ta skradła moje serce. Bardzo przyjemnie się ją czyta, ale też szybko. Pochłonęłam ją w kilka godzin. Jest to opowieść nie tylko o miłości, ale też o ogromnym bólu po stracie najbliższych. Emerson przywdziewa maskę i chce zapomnieć o przeszłości ze względu na rodzinną tragedię, która dotknęła ją kilka lat temu. Poruszony został tutaj także problem własnej tożsamości, szukania własnego ja i swojego miejsca na ziemi. Czytając zazdrościłam Emerson odwagi, ale też potępiałam za lekkomyślność i nieodpowiedzialność. Bo nie zawsze da się uchwycić każdą chwilę, a przeszłość będzie nas prześladować dopóki nie staniemy z nią twarzą w twarz.

Historia ta została opisana bardzo przyjemnym, zabawnym, ale i ciętym językiem. Główna bohaterka ma zdecydowanie niewyparzony język. Co mi się podoba to to, że autorka nie przesadziła ze scenami erotycznymi, za co jestem wdzięczna. Plus też za okładkę.

Książkę serdecznie polecam osobom, które nie potrafią się cieszyć z tego, co tu i teraz.

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję:

 Premiera książki 28.06.2016!

Buziaki,

Paulina

19 komentarzy:

  1. Radość z najdrobniejszych chwil i rzeczy dnia codziennego to klucz do pełnego szczęścia, często za późno to dostrzegamy. Choć ponoć nigdy nie jest za późno... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż tak nam ciężko się cieszyć :) zawsze gdzieś się tli w głowie czarny scenariusz :p

      Usuń
    2. Książkę dopisałam do listy wakacyjnego zaczytania. :)

      Usuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, bo Sandi Lynn jest według mnie świetną autorką, czytałam już kilka jej książek, ale zawsze mnie zachwycają. Zapiszę sobie tytuł tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z chęcią przeczytam inne książki :)

      Usuń
  3. Ostatnio coraz więcej takich lekkich książek ukazuje sie na rynku i kolejne tytuły zaczynają mi się mieszać... Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tak :D czasem mam wrażenie jakbym niektóre historie już czytała :)

      Usuń
  4. Książka zapowiada się ciekawie. Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania.

    Pozdrawiam.
    Kasia
    ebookowe-recenje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła trafia w mój gust. Ja pewnie też bym ją pochłonęła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie sięgnę po książkę, ja również nie czytałam żadnych powieści tej autorki. Lubię bohaterów wyrazistych, a główne bohaterki muszą mieć to coś nie być szarymi myszkami. Z Twojej recenzji wynika, że główna bohaterka taka nie jest. Za co duży plus :)Książkę zapisuję do przeczytania. pozdrawiam Kocham Czytać

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie książki! Z przyjemnością ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. To pozycja zdecydowanie dla mnie! Dopisuję ją do listy. A sama okładka wygląda zachęcająco :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że uda mi się dorwać tę książkę w bibliotece, bo mam na nią wielką ochotę! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)