sobota, 11 czerwca 2016

Egzemplarz recenzencki - Rzymskie puzzle

Tytuł: Rzymskie puzzle
 Autor: Anna Elzbieta Branicka
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 391
Oprawa: miękka

We Włoszech kocham się odkąd tylko sięgam pamięcią. Zawsze marzyłam o podróży do tego fascynującego i pięknego kraju. Dwa lata temu moje marzenie się spełniło. A dzisiaj książka Anny Elżbiety Branickiej obudziła we mnie mnóstwo wspomnień z tamtej cudownej podróży. Znów znalazłam się na tych malowniczych uliczkach…

Historia przedstawiona w „Rzymskich puzzlach” toczy się w różnych krajach. Główna bohaterka powieści, Laura, pochodzi z wielopokoleniowej, staroświeckiej rodziny. Wychowywana przez dwie ciotki otrzymuje od nich należytą mądrość i rozwagę. Pewnego dnia dowiaduje się o ciąży, która nie jest planowaną. Wartości, które zawsze jej wpajano oraz strach przed skandalem i wykluczeniem powodują, że dziewczyna nie mówi ciotkom o stanie błogosławionym. Decyduje oddać dziecko biologicznemu ojcu. Jednak po latach przypomina sobie o córce i pragnie się w końcu z nią zobaczyć…

Powieść ta to debiut pisarki, który uważam za udany. Chociaż do specjalnie wybitnych nie należy, bo wiele wątków przewidziałam, a zakończenie również mnie nie zaskoczyło. Ale powiem Wam, że od dawna pragnęłam takiej lektury. Lekkiej i przyjemnej.

Książka bardzo mi się spodobała i czyta się ją zdecydowanie za szybko. Plusem jest przede wszystkim osadzenie akcji w tak pięknej i malowniczej scenerii. Czytając przypominałam sobie wszystkie chwile spędzone na rzymskich ulicach, trzymaniu się za rękę, zjedzeniu góry lodów i podziwianiu przepięknych widoków. Nie raz zapominałam się i nie wiedziałam, co czytam, więc musiałam wracać do rzeczywistości i cofać się o kilka zdań.
Także postaci wykreowane przez autorkę są bardzo różnorodne i złożone – z jednej strony ich potępiamy, negujemy, natomiast z drugiej darzymy sympatią, staramy się zrozumieć, utożsamić. 
Jedynym minusem jest okładka - smutna i tajemnicza. Wolałabym jakieś zdjęcie z Włoch, malownicze i romantyczne.

Książka wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. Ale dziękuję autorce, bo ukazała życie, jakim jest. Trudne, ze skomplikowanymi sytuacjami, dylematami, pełne wątpliwości, ale też pełne optymizmu i nadziei na lepsze jutro.

Serdecznie polecam na leniwe, czerwcowe popołudnie. Krótki wypad do Włoch gwarantowany!

Za egzemplarz dziękuję:


Buziaki,

Paulina

12 komentarzy:

  1. Przeczytałabym lekka lekturę. Okładka smutna, a na kartach książki piękna treść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam na rozluźnienie ;)

      Usuń
  2. Sceneria rzeczywiście może być dużym plusem. Przeczytam z chęcią. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, żeby się na chwilkę oderwać ;) pozdrawiam

      Usuń
  3. Czytałam już dużo na temat tej książki. Mi też marzy się podróż do Włoch, bo uwielbiam kulturę tego kraju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy są czarujące ;) a książkę polecam ;)

      Usuń
  4. Z chęcią wybrałabym się w taką książkową podróż do Włoch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam :) bez wyjeżdżania z domu można zrobić krótki urlop ;)

      Usuń
  5. Również uważam, że to udany debiut :)

    OdpowiedzUsuń