13.6.16

Egzemplarz recenzencki - Lunde, Historia pszczół

Tytuł: Historia pszczół
 Autor: Maja Lunde
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 515
Oprawa: twarda 


Był piękny lipcowy dzień. Niedziela. Siedziałam w pokoju i czytałam książkę. Ale moją uwagę zwróciło cichutkie bzyczenie. Przez otwarte okno wleciała pszczoła. Niestety już od dziecka nie przejawiałam sympatii do żadnego robactwa, więc zaczęłam piszczeć. Wbiegł mój biedny, przerażony tato. Krzyknęłam „Pszczoła, pszczoła! Zabij ją! Tato ze stoickim spokojem westchnął, odsunął firankę i po paru sekundach już jej nie było. Jakież było moje zdziwienie, że ot tak ją wygonił, bo przecież teraz ugryzie kogoś innego. Na to tato odpowiedział, że bez pszczół nie będzie życia, więc trzeba je chronić. Nawet nie wiecie, jak bardzo poczułam się urażona, że wybrał pszczołę, zamiast mnie, swoją 10-letnią córkę.

Natomiast dzisiaj wspomnienie to powróciło do mnie niczym bumerang ze zdwojoną mocą podczas czytania „Historii pszczół”. Maja Lunde to norweska pisarka, która jest autorką książek dla dzieci i młodzieży. „Historia pszczół” okazała się fenomenem, za który została uhonorowana Norweską Nagrodą Księgarzy.

Na kartach powieści autorka zabiera nas w podróż w czasie (brzmi już bardzo ciekawie, prawda?). Przenosimy się do roku 1852, aby poznać Williama, przyrodnika, który wpada na pomysł, jak zrewolucjonizować konstrukcję ula. William to człowiek pełen pasji, który ma chwile zarówno wzlotów, jak i upadków, natomiast jest niezrozumiały przez otoczenie. Otrzymuje jednak wsparcie od osoby, od której tego nie oczekuje. W 2007 roku poznajemy George’a, który prowadzi rodzinną hodowlę pszczół i wkłada w nią całe serce. Jednak pewnego dnia jego świat rozpada się na drobne kawałki, bo pszczoły znikają. Tao to bohaterka z przyszłości. Rok 2098 – świat pozbawiony jest pszczół, a życie kobiety kręci się wokół jej syna. Kiedy chłopiec znika Tao robi wszystko, aby go odnaleźć.

Powieść jest bardzo oryginalna. Spoiwem łączącym te trzy historie są pszczoły – malutkie, niepozorne, ale bardzo pracowite owady. Choć w pewnym stopniu zawdzięczamy im życie to często je ignorujemy i ich nie doceniamy. Autorka ukazuje problemy bliskie każdemu z nas. Marzenia, które pragniemy spełnić, ale nie zawsze możemy. Rodzinę i ich członków, z którymi nie zawsze możemy dojść do porozumienia. Relację zarówno rodziców i dzieci, ale także małżonków, które są bardzo trudne. Mówi także o rozczarowaniu, bolesnej stracie, ale także nadziei, która z biegiem czasu może nadejdzie.

Książka bardzo mi się spodobała. Czytając czułam się wyciszona i spokojna. Słyszałam bzyczenie pszczół, smakowałam złoty i słodki miód, czułam zapach kwiatów, przechodziłam między pięknymi, drewnianymi ulami, a nawet wyciągałam z nich ramki. Powieść ta zadziałała na wszystkie moje zmysły. Natura została pokazana w całej swojej okazałości, dzika, instynktowna, mądra i piękna.

Jednak po przeczytaniu troszkę się przeraziłam. Autorka zasiała w moim serduszku ziarenko niepokoju. Co się z nami stanie, jeśli faktycznie zabraknie pszczół? Nie znamy przyszłości, nie wiemy co ze sobą niesie i co nas czeka… Czy radość? Spokój? Dobrobyt? A może właśnie brak pożywienia, ciągła praca, walka o byt i przetrwanie?

Lektura mnie nie tylko głęboko poruszyła, ale też wprowadziła w nastrój nostalgii. Dlatego serdecznie ją polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

Buziaki,

Paulina

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I jest bardzo ciekawa :) nie sądziłam, że może mi się spodobać, aż tak bardzo :) pozdrawiam

      Usuń
  2. Historia pszczół zbiera bardzo pozytywne recenzje. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Bardzo przyjemnie się czyta :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Mało osób o tym wie, ale choroba którą opisała autorka panoszy się, a ostatnio w Niemczech stwierdzono wzmożone choroby pszczół... Książka świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie tego się obawiam, bo też o tym słyszałam.

      Usuń
  4. Nawet nie wiedziałam ,że taka książka istnieje.Zawsze mnie fascynowały podróże w czasie.Kurcze bardzo teraz chcę tą książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest konkretnie o podróży w czasie. Ja tak to ujęłam, bo autorka przedstawia trzy historie, które dzieją się w różnych czasach - 1852, 2008 i 2098 :) A nie np. że jeden bohater pojawia się w tych trzech czasach :) mam nadzieję, że teraz jasno się wyraziłam ;)

      Usuń
  5. Fabuła jest bardzo ciekawa. Z chęcią się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja jestem ciekawa tej pszczelej tematyki. Mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam serdecznie :) mimo że jest to dość opasłe tomisko to nawet szybko się czyta ;) pozdrawiam

      Usuń
  7. Nie mam nic do zwierzątek, i lubię je bardzo. Jednak od wszelkich pszczółek trzymam się z daleka, gdyż jestem uczulona na owady i ukąszenie przez nie nie kończy się dla mnie pozytywnie.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Kochana uciekaj jak najdalej :D ale przynajmniej książka Cię nie użądli :D pozdrawiam

      Usuń
  8. Byłam bardzo ciekawa tej książki, po tytule nie mogłam sobie wyobrazić o czym ona mogłaby być. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję. Książka wydaje się poruszać ważne tematy, nie jest kolejną oklepaną opowieścią. I za to duży plus. Zapisuję do przeczytania! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym przeczytać tę książkę. Ja nigdy nie zabijam pszczół. Przecież one nie żądlą ludzi, jeśli im nie wchodzimy w drogę. One szukają kwiatków. No chyba że spryskamy się perfumami kwiatowymi. A tak to nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pszczół nam aż po uszy! Rozumiesz mamy swoją pasiekę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystko jasne :) to tak jak u mnie z truskawkami :D

      Usuń
  11. Piękne zdjęcie :)
    Powiem Ci szczerze, że panicznie boję się pszczół i nawet jak kiedyś gdzieś o nich czytałam, to co chwila miałam wrażenie, że mnie otaczają. Dlatego nieco obawiam się czytania powyższej książki, chociaż nie skreślam jej całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) to ja tak mam z pająkami :/ nie umiem sobie poradzić ze strachem, kiedy je widzę. Dlatego Ciebie doskonale rozumiem :* pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Teraz, po lekturze, pewnie dużo lepiej rozumiesz stanowisko swojego taty :)
    "Historię pszczół" przeczytałam dość szybko po premierze i byłam bardzo zadowolona z lektury. To mądra powieść, choć nie mogę powiedzieć, bym podzielała zachwyty nad jej wyjątkowością. Nie jest to utwór wybitny, ale ma w sobie wiele z tego, co powinna zawierać dobra literatura.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oryginalny pomysł na powieść. Ale jeszcze nie jestem przekonana.

    Pozdrawiam.
    Kasia
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)