środa, 25 maja 2016

Zdobycze biblioteczne - Kasika Mowka

Tytuł: Kasika Mowka
 Autor: Katarzyna T. Nowak
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 113
Oprawa: miękka



Kasika Mowka to powieść polskiej pisarki Katarzyny T. Nowak (córki Doroty Terakowskiej). Bohaterka jest wychowywana przez samotną babcię, która tworzy cały jej świat. Dziewczynka jest całkowicie wyizolowana, przez co w ogóle nieprzystosowana do życia w społeczeństwie. Wiadomo przecież, że dziecku potrzebny jest kontakt z rówieśnikami, aby mogło się prawidłowo rozwijać. Ale Kasika nie mogła po szkole spotykać się z koleżankami, musiała prosto wracać do domu. Babka zorganizowała jej nawet indywidualny tok nauczania. Pilnowała dziewczynki nieustannie, a za chwilę spóźnienia do domu, np. po zajęciach w szkole, obrażała się, robiła wyrzuty, wywierając na niej poczucie winy.                                                                                  
Dodatkowo ciągle musiała się uczyć. Kasika czytała książki z biblioteki babki, pisała opowiadania i uczyła się do matury, którą zdała już w wieku 10 lat. W tak młodym wieku posiadła ogromną encyklopedyczną wiedzę, jednak nie potrafiła wykorzystać jej w życiu. Przez nadopiekuńczość nie potrafiła wykonać najprostszych czynności, takich jak zrobienie sobie kanapki, zawiązanie butów czy samodzielna kąpiel. Babka robi za nią dosłownie wszystko. Dziewczynka mimo zdanej matury (bo toż to przecież świadectwo dojrzałości!) jest całkowicie nieporadna życiowo. Jeszcze większym problemem okazuje się czas dorastania.
Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Zostały w niej poruszone bardzo ważne problemy takie jak nieudolne wychowanie, nadopiekuńczość, wyizolowanie, nieumiejętność odnalezienia się w rzeczywistości, a tym samym podjęcia pracy, aby zapewnić sobie byt. A także problem samotności, która przykrywa nam cały świat, i przez którą nie myślimy racjonalnie. Historia ukazuje niszczącą siłę, jaką jest zazdrość, która powoli przeradza się w obsesję.
Polecam szczególnie rodzicom.

Buziaki,

Paulina

14 komentarzy:

  1. Cudowna recenzja. Książka warta przeczytania- tak czuję. To jak trzymanie dziecka pod kloszem. Nie rozumiem jak można tak wyrządzać krzywdę dziecku.

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzice czy dziadkowe czasem nie zdają sobie sprawy, że nadopiekuńczością mogą zniszczyć dziecku życie. A książkę polecam ;)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Córka idzie w ślady mamy....czytałam Doroty "Poczwarkę" i "Ono" i polecam jeżeli ch nie czytałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam ;) nawet z "Ono" dodałam recenzję ;)
      https://reading-mylove.blogspot.com/2016/03/dorota-terakowska-ono.html
      Zapraszam do lektury ;)

      Usuń
  3. Bardzo dobra recenzja. Jeśli natkę się na książkę z chęcią prze czytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się ciekawa, wpada na listę "must have" ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,) poza tym jest cieniutka, więc godzinka i kolejna wartościowa lektura będzie zaliczona ;)

      Usuń
  5. Nie jestem jeszcze rodzicem, ale książka mnie bardzo zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem, ale na przyszłość na pewno się przyda :)

      Usuń
  6. Piękna recenzja. Chętnie kiedyś przeczytam tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Krótko i zwięźle, ale niesamowicie mnie zainteresowałaś. Zapisuję tytuł i będę wypatrywała tej książki w bibliotece. Jeszcze o takiej relacji nie czytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka krótka, ale bardzo treściwa. Serdecznie polecam :)

      Usuń