14.5.16

Colleen Hoover, Pułapka uczuć

Tytuł: Pułapka uczuć
 Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: WAB
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka

W swoim życiu staram się dotrzymywać słowa. Dlatego w Ukochańcach kwietniowych (LINK TUTAJ) postanowiłam nadrobić braki w literaturze najnowsze i sięgnąć po pozycje Colleen Hoover. Dlatego dzisiaj chciałam się podzielić z Wami moimi wrażeniami po lekturze „Pułapka uczuć” (którą zakupiłam na promocji w jednej księgarni za 9,99!).

Na książki tej autorki natknęłam się na Instagramie, kiedy miała miejsce premiera jej książki „Ugly Love”. Zastanawiałam się, czym ludzie się zachwycają, więc poszperałam w Internecie (dziękuję za wujka Google)! Jeden wniosek – wszyscy szaleją na jej punkcie. Stąd słów kilka dzisiaj ode mnie :D
Po trosze wiedziałam, czego mogę się spodziewać. W głowie wykreowałam własny obraz ckliwej historyjki miłosnej dla małolatów, na którą pewnie jestem już za stara. Skąd taki pomysł? Nie odpowiem, bo najzwyczajniej nie wiem.

„Pułapka uczuć” to opowieść o dwóch rodzinach. Narratorką jest Layken. Niedawno straciła ojca, więc matka postanawia, że przeprowadzą się do innego stanu. Na miejscu poznają rodzinę Cohenów, którzy od tego momentu będą zajmować w ich życiu bardzo ważne miejsce.

Historia bardzo mi się spodobała. Może dlatego, że przypomniało mi się moje pierwsze zakochanie, pierwsza miłość, pierwsze pocałunki… to cudowne uczucie ekscytacji, motylków w brzuchu. Ale nie tylko. Bo życie bohaterów wcale nie jest takie proste. Są rozczarowania, kłótnie, smutki, radzenie sobie ze śmiercią najbliższych czy wchodzenie w dorosłość – nawet jeśli tego nie chcą. Ale głównym wątkiem i tak jest  miłość, która potrafi ukoić każdy ból. Oczywiście, życie jest niesprawiedliwe, a na śmierć nigdy nie będzie odpowiedniego momentu, dlatego to ona pomoże nam się pozbierać.

Colleen Hoover ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się zdecydowanie za szybko (przez co czułabym niedosyt i wściekłość, że nie mogę przeczytać dalszych losów bohaterów, ale na mojej półce zagościła kolejna część).  Podobały mi się zwroty akcji – dzięki nim nie nudzimy się nawet chwili, a także fragmenty poezji i piosenek oraz cytaty.

Powieść wzbudziła we mnie wiele emocji. Przechodziłam od skrajności w skrajność, ale teraz już wiem dlaczego czytelniczki tak przepadają za Panią Hoover.

Buziaki,
Paulina

Garść cytatów:
Zanim kobiet zaangażuje się w związek z mężczyzną, powinna móc odpowiedzieć twierdząco n trzy pytania.[...] Czy zawsze odnosi się do Ciebie z szacunkiem? To pierwsze pytanie. Drugie pytanie brzmi: jeśli z dwadzieścia lat będzie dokładnie tą samą osobą, czy w dalszym ciągu chciałabyś za niego wyjść? I wreszcie: czy sprawia, że chcesz być lepsza? Jeśli spotkasz kogoś, przy kim na wszystkie trzy pytania będziesz mogła odpowiedzieć twierdząco, to znaczy, że znalazłaś odpowiedniego mężczyznę.
*
Według słownika...
i według mnie…
istnieje około trzydziestu różnych znaczeń
i synonimów słowa podły.
(Szybko wykrzykuję następne wyrazy. Cała klasa się wzdryga – łącznie z Willem).
Osioł, palant, okrutny, kutas, nieuprzejmy, ostry, nikczemny, nienawistny, bez serca,
zjadliwy, złośliwy, nieubłagany, tyran, nieprzyjazny, okropny, drań, barbarzyńca, zgorzkniały, brutal, gruboskórny, degenerat, bestialski, zdemoralizowany, zły, dziki, surowy, nieprzejednany, rozgoryczony, zgubny, nieludzki, potworny,
bezlitosny, nieugięty.
I moje ulubione: dupek.
*
Milion pięćdziesiąt jeden tysięcy dwieście minut. 
Mniej więcej przez tyle minut cię kocham.
*
On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich…
Żeby kłaść nacisk
Na życie.
*
Życie nie staje na cholernej drodze dlatego, żeby mu wszystko oddać i dać się dalej nieść. Życie chce, żeby z nim walczyć. Uczyć się, jak sprawić, żeby było nasze. Chce, żebyśmy wzięli siekierę i przerąbali się przez drewno. Żebyśmy wzięli młot i skruszyli beton. Żebyśmy wzięli pochodnię i przepalili metal i stal, aż wreszcie będziemy mogli dosięgnąć i wziąć je do ręki.
*
Nie da się uciec do innego miasta, do innego miejsca, innego stanu. Przed czymkolwiek byśmy uciekali, to coś jedzie razem z nami. Zostaje z nami, dopóki nie znajdziemy sposobu, żeby się z tym zmierzyć.
*
Słucham i staram się zapamiętać wszystko, co mówi, ale tak naprawdę dociera do mnie tylko: Nie możemy być razem... bla, bla, bla... nie możemy być razem.


10 komentarzy:

  1. Uwielbiam Colleen Hoover i jej twórczość ;) U mnie w domu na półeczce gości kilka jej książek, w tym również "Pułapka uczuć", którą przeczytałam dawno temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja dopiero nadrabiam utwory tej autorki, więc jestem na początku czytania jej powieści:)

      Usuń
  2. Uwielbiam to, gdy książka wywołuje aż tyle emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że aż tak na mnie zadziała, bo z jej twórczością zetknęłam się po raz pierwszy :)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Hoover jest dla mnie wielką niespodzianką. Jedną z jej książek pokochałam, natomiast inną najchętniej rzuciłabym o ścianę. Mam właśnie tą pozycję na półce i zamierzam dać jej szansę. Oby również przypadła mi do gustu :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ci się spodoba :) pozdrawiam

      Usuń
  4. To jest autorka, której książki można czytać w ciemno <3

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)