18.4.16

Paulina Mikuła, Mówiąc inaczej

„W cudzysłowie”, a nie „w cudzysłowiu”. Nie mówimy „w dupiu”, więc nie mówimy „w cudzysłowiu”. Mówimy w „cudzysłowie”, nawet jeśli tę zasadę mamy w dupie.




Z innej beczki ;)
15 kwietnia 2016 roku na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach odbyła się konferencja naukowa „Język jako świadectwo kultury”. Miałam przyjemność wygłoszenia referatu pt. Błędy językowe na stronach i forach  internetowych. Przebadałam kilka forów studenckich i nie mogłam wyjść z podziwu.  Chociaż sama nie jestem jakimś orłem i też mi się zdarza popełniać błędy. Z moich badań wynika, że Polacy w ogóle nie zwracają uwagi na polskie znaki (typ ą, ł, ó, ż itd.) – wydaje mi się, że to przez pośpiech oraz przez to, że jak najszybciej pragną przekazać treść wiadomości. A jeśli chodzi o te polskie znaki to moim marzeniem jest posiadanie klawiatury z polskimi znakami. Ja wiem, że może minęłoby dużo czasu, zanim przyzwyczailibyśmy się do nowych klawiszy, ale byłby to jakiś szacunek dla tych biednych znaków. Może w końcu zaczęlibyśmy o nich pamiętać. Kolejnym najczęstszym błędem było niewłaściwe używanie wielkich i małych liter na początku zdania. Użytkownicy wypowiadający się na forach także często zapominali o wstawianiu diakrytów, kresek przy ł, ś, ć, ó, ogonków przy ą, ę, kropki przy ż. Rzadszym błędem pojawiającym się w Internecie było użycie niewłaściwej litery i połączenie liter w zapisie oraz niewłaściwa pisownia łączna lub rozdzielna.
Odwołałam się także do badań IMM-u, który udostępnił raport o błędach językowych popełnianych w Internecie. Raport został wykonany na podstawie analizy ponad 125 tys. materiałów z polskojęzycznej części Internetu wraz z wpisami w mediach społecznościowych. Według IMM największą grupę błędów językowych stanowią pleonazmy: dzień dzisiejszy, okres czasu, trwa nadal i wciąż kontynuuje, kartka papieru, spadać w dół, aktywna działalność, akwen wodny, fakt autentyczny, wracać z powrotem, równe połowy, cofać do tyłu, poprawić na lepsze. Kolejne błędy to: napewno, wziąść, spowrotem, dlatego bo, dlatego ponieważ, w każdym bądź razie, z tąd z tamtąd, po najmniejszej linii oporu, większa i mniejsza połowa, w cudzysłowiu, włanczać.
  


I tak pozostając w tej tematyce z księgarni dotarła do mnie książka Pauliny Mikuły, którą zamówiłam dwa tygodnie temu. Nie Paulinę, a książkę ;)
Autorka jest absolwentką polonistyki UW i prowadzącą kanał na YouTube „Mówiąc inaczej”. Z filmików możemy się dowiedzieć nie tylko jak poprawnie się wysławiać, ale również pisać.
Dla tych, którzy nie przepadają za językiem polskim, bo kojarzy im się tylko ze szkołą, muszę niestety Was rozczarować. Książka absolutnie nie jest nudna! Wieje komizmem, żartem, ironią, sarkazmem. Chwała za to Paulinie, że ruszyła do przodu i te świetne filmiki zamieniła na wersję pisaną.

„Mówiąc inaczej” składa się z 9 rozdziałów. Paulina dotyka największych błędów popełnianych przez Polaków, które niestety czasem mnie także zdarza się popełnić (odpowiedzi znajdziemy w rozdziale pierwszym). Omawia także język potoczny, wulgaryzmy, związki frazeologiczne, ortografię czy interpunkcję.
Każdy rozdział kończy się kilkoma zasadami, które możemy wyciąć (co uważam za świetny pomysł). Paulina wspomina także o dobrej dykcji oraz o tym, jak występować na scenie. Na koniec znajdujemy kilka testów, które możemy rozwiązać i sprawdzić, czego nauczyliśmy się z lektury książki (są także odpowiedzi).

Uważam, że każda osoba znajdzie tutaj coś dla siebie, bo jak wiemy człowiek nie jest nieomylny. Paulina komentuje także takie zagadnienia, jak regionalizmy, zapożyczenia czy zastanawia się nad kondycją języka polskiego. Bardzo dużym plusem jest podawanie przykładów przez Paulinę, dzięki którym łatwiej jest zrozumieć niektóre reguły pojawiające się w naszym języku. Książka została napisana bardzo przystępnie i prosto.

Podsumowując, czy lubicie język polski, czy nie – książkę, jak najbardziej polecam :)

Buziaki, 
Paulina


Kilka zasad:

W domu macie włączniki, więc lepiej jest włączać, a nie włanczać.
*
Nie należy informować kogoś wprost o tym, że popełnił błąd językowy. Jedyne, co wypada zrobić, to w swojej wypowiedzi użyć słowa w poprawnej formie. To będzie delikatna sugestia dla interlokutora, że powiedział coś nie tak.
*
„W cudzysłowie”, a nie „w cudzysłowiu”. Nie mówimy „w dupiu”, więc nie mówimy „w cudzysłowiu”. Mówimy w „cudzysłowie”, nawet jeśli tę zasadę mamy w dupie.
*
Dama nie używa wulgaryzmów zamiast przecinków, nie używa ich zamiast przymiotników. Nie zastępuje nimi namiętnie dowolnej części mowy. Doskonale wie, kiedy i gdzie wstawić wulgaryzm, aby nie oburzał rozmówcy, lecz był oznaką silnych emocji, które nią zawładnęły. A czasem był niczym wisienka na torcie, dzięki której wypowiedź staje się wyraźna, dobitna i na długo zapada w pamięć odbiorców.
*
Przeklinanie to taki element naszej egzystencji jak korzystanie z toalety – czasem po prostu trzeba.


P.S. Szczególnie podobał mi się następujący fragment:
„Sporo osób twierdzi, że kierunki humanistyczne są łatwiejsze niż ścisłe, ponieważ łatwiej przez nie przebrnąć, prześlizgnąć się, ukrywając swoją niewiedzę (…) zapewniam, że filologia polska nie należy do najłatwiejszych kierunków.
(Z czym się w pełni zgadzam. Ja też kończę filologie polską, więc wiem, co znaczy szyderczy śmiech. Ale wierzę, że na pewno dostanę wymarzoną pracę ;)


18 komentarzy:

  1. Chciałabym tę książkę mieć! Każdy czasem popełnia błędy. Ja staram się zawsze przeczytać wszystko co napiszę i poprawiać na bieżąco. Najfajniejszy przykład tego, że trzeba pamiętać o polskich znakach jaki gdzieś usłyszałam -> bo jest różnica zrobić komuś "łaskę", a zrobić komuś "laske" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha cha cha :D mnie to zdanie też ciągle biega po głowie, kiedy słyszę o błędach ;) pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. To doskonała książka na prezent dla każdego, gdyż problemy z pisownią i wymową ma prawie każdy. A niechlujstwo językowe panuje wszędzie. No może tylko nie na zajęciach z j. polskiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się właśnie czy warto kupić tę książkę, ale mnie zachęciłaś :)
    Ciekawe połączenie dwóch interesujących rzeczy: recenzji książki oraz własnych refleksji po przeprowadzonych w Internecie badaniach. Też się przyglądam sieci pod różnym kątem i czasem jestem zadziwiona, czasem speszona, a jeszcze innym razem po prostu mi wstyd. Jeśli chciałabyś się podzielić swoją wiedzą i badaniami nad językiem w Internecie, do koniecznie daj mi znać - będę mieć propozycję dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jestem jak najbardziej zainteresowana :) dziękuję ;)

      Usuń
  4. Ze wstydem muszę przyznać, że kilka przykładów, które wymieniłaś, dotyczy również mnie (na szczęście nieliczne). Widzę, że polubiłam kilka pleonazmów :D Niestosowanie polskich znaków w internecie jest dużym problemem. Sama, w prywatnych rozmowach na fb, często ich nie stosuję :( Niestety zauważyłam, że coraz częściej zastanawiam się nad poprawną pisownią niektórych wyrazów :/ Książka zapowiada się ciekawie. Myślę, że warto ją mieć w swojej biblioteczce, tym bardziej, że może skorzystać cała rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak ;) mnie też błędy się zdarzają. Najgorsze jest to, że skoro ich tyle nas otacza to w końcu sami zaczynamy tak mówić, nawet jeśli znamy reguły :\ ale najważniejsze jest to, że dostrzegamy błędy i chcemy je w jakiś sposób poprawić ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Racja, ludzie popełniają mnóstwo błędów. Mnie również się zdarza, bo nie mówię, że nie. Nie ma ludzi nieomylnych. Przynajmniej staram się robić tych błędów jak najmniej.
    Książka wydaje się być bardzo ciekawa ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim jest pełna przykładów, które czasem są tak zabawne, że aż niemożliwe ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Przeczytałam... i powiem, że naprawdę się uśmiałam! :D Czy tak powinno być? ;D

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest fantastyczna ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Piąteczka dla koleżanki "po fachu"! :) Śmieszy mnie, że znajomi ze ścisłych kierunków pytają mnie: "i co Ty tam na tej filologii polskiej robisz? Książki czytasz?" - i wytłumacz takiemu, że "przerobienie" jakiejś książki na literaturze staropolskiej, pozytywizmu, czy współczesnej to był przyjemny dodatek do gramatyki opisowej, historycznej, poetyki i całej reszty. ;)
    Pozdrawiam,
    http://kackiller.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po "Książki czytasz?" słyszę szyderczy śmiech :P
      Żałosne. W każdym razie dobrze, że nie jestem sama:*
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Paulinę często kiedyś oglądałam i naprawdę bardzo lubię dziewczynę! Chwała za to, że są jeszcze ludzie, których interesuje poprawna ortografia, interpunkcja czy ogólnie rzecz ujmując- język polski! Przepraszam, poprawny język polski. Przyznam się, że do językowców nie należę. Może mam coś z humanistki, jednak przede wszystkim to nauki ścisłe w mojej głowie (i ukochana matematyka). Mimo wszystko błędy językowe rażą mnie tak bardzo, że jak widzę kogoś, kto nie potrafi poprawnie pisać, rezygnuję z kontaktów z tą osobą. Nie znoszę, nienawidzę, z chęcią mordu w oczach patrzę na ludzi, którzy nie znają ojczystego języka. Rozumiem, nie umieć języku obcego, sama nie rwę się do ich nauki i powiem szczerze, że nie umiem żadnego w dobrym bądź choćby umiarkowanym stopniu, ale język polski to coś świętego i naszego! Rozumiem również, że każdemu zdarza się popełniać błędy (mi też!), ale grunt, to się doskonalić! :) Po książkę zamierzam w przyszłości z przyjemnością sięgnąć :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam ludzi, którzy rozumieją matematykę, bo akurat ja jestem z tego przedmiotu noga :( i muzyków, bo słuchu też nie mam :P
    Także chwała Wam ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Język polski, nie da się ukryć, jest baaaardzo ciężki. Zresztą świadczy o tym chociażby to, że nawet Polacy często dobrze się w swoim ojczystym języku nie potrafią wysłowić. A kiedy słyszę o coraz to nowych "przyzwoleniach" na używanie błędnego słowa ze względu na jego popularność to mi się włosy jeżą na głowie! Poszłem, wrrrrr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy słyszę, że ktoś mówi "poszłem" od razu przytaczam wypowiedź pewnej nauczycielki: "Poszłem, bo byłem oszłem!"
      Też nie cierpię, kiedy ktoś popełnia błędy. Ech...
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)