25.4.16

Grzegorz Filip, Miłość pod koniec świata (egzemplarz recenzencki)

Tytuł: Miłość pod koniec świata
 Autor: Grzegorz Filip
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 366
Oprawa: miękka


Przede wszystkim chcę podziekować Wydawnictwu Videograf za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Dziękuję:)
*

O końcu świata mówi się odkąd sięgam pamięcią. Przewidywany jest, co najmniej pięć razy w roku, choć tego nie śledzę. Mnie kojarzy się z podsumowaniami, rozważaniami, rozterkami i strachem. Właśnie ten element stanowi tło powieści Grzegorza Filipa.
Anna – mężatka (ale bez męża, który praktycznie całe ich wspólne życie spędza na wyprawach, jest naukowcem), z dzieckiem (prawie dorosłym synem), samotna (chyba od początku trwania jej małżeństwa).
Bernard – kiedyś sławny muzyk, dziś samotny mężczyzna z przeszłością, który nie potrafi się od niej uwolnić.
Dwójka bohaterów, która spotyka się przypadkiem, i która ma szansę na wspólną przyszłość. Ale czy z tej szansy skorzystają?

Nie cierpię niedopowiedzeń i niewyjaśnionych sytuacji. Raczej może ludzi, którzy tacy są. Lubię o wszystkim mówić otwarcie i dlatego denerwowała mnie Anna. Wie, że jej mąż jest za granicą, od dawna nie mają ze sobą bliskich kontaktów, więc po co kontynuować coś, czego nie ma? Dlaczego nie rozliczyć się ze sobą? Dlaczego marnować dalej swoje życie, skoro mamy szansę na coś lepszego? Bohaterka ciągle powtarza „Ja mam męża.” Dobrze, mam męża, ale jestem z nim szczęśliwa, kocham go, jest dla mnie najważniejszą osobą i na odwrót. A w wypadku Anny wcale tak nie jest. 

Książka mnie zasmuciła. Historia jest bardzo prawdziwa i mogłaby dotknąć każdego z nas. Opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych. O tym, że najbliżsi nie zawsze robią dobrze kryjąc przed nami prawdę. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach.

Mimo Anny, której charakter do mnie nie przemawia, książkę bardzo przyjemnie się czyta, choć pojawiają się momenty napięcia. Samo zakończenie wstrząśnie czytelnikiem, bo jak się okazuje historia lubi się powtarzać.
Dodatkowym atutem jest przepiękna i romantyczna okładka. 
Spokojnie i z czystym sumieniem polecam każdemu tę powieść. 

Buziaki,
Paulina



8 komentarzy:

  1. Czytałam, zakończenie strasznie mnie zaskoczyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie spodziewałam takiego obrotu sprawy.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Czeka u mnie na półeczce na swoją kolej ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam jak najszybciej przeczytać ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Oj, to mi dałaś do myślenia! Książkę wygrałam w konkursie i zaczęłam czytać, ale nagle dostałam kilka książek do recenzji i ja na chwilę odłożyłam i ta chwila już chwilę trwa. Muszę koniecznie do niej wrócić! A do Ciebie również zamierzam wracać ;)
    Pozdrawiam,
    KrainaKsiazkaZwana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Co kochana, że u mnie na półce leżała chyba ze 3 tygodnie i jakoś ciągle ją przekładałam, ale ostatecznie nie zawiodłam się i bardzo mi się spodobała :)
      Dziękuję też za miłe słowa :) pozdrawiam

      Usuń
  4. Sam tytuł mnie mdli. Nie lubię romansideł! Jestem kobietą, więc może to być dziwne, ale nic na to nie poradzę. jedyne historie miłosne jakie akceptuję to te klasyczne.
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana i ja powtarzam z uporem maniaka - szczerość jest najważniejsza! :D Ja jestem niepoprawną romantyczką i uwielbiam historie miłosne :)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz. Moje opinie są całkowicie subiektywne, więc jeśli nie zgadzasz się ze mną, jak najbardziej to szanuję i zachęcam do dyskusji oraz wyrażenia swojego zdania. Wszystkim życzę miłego dnia! ;)