czwartek, 7 kwietnia 2016

Cała prawda o Francuzkach - egzemplarz recenzencki

Tytuł: Cała prawda o Francuzkach
 Autor: Marie-Morgane le Moël
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 287
Oprawa: twarda




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
*
Wydaje się, że wiesz, jakie naprawdę są Francuzki? My pokażemy, że jest zupełnie inaczej…

Po przeczytaniu książki miało zmienić się moje spojrzenie na te enigmatyczne kobiety. Jednak jestem jeszcze bardziej zafascynowana Francuzkami niż wcześniej. Bo takich „smaczków” z lekcji historii się nie dowiecie. I moim marzeniem jest zobaczenie Paryża, tych przepięknych szykownych kobiet i odwiedzenie Moulin Rouge.
Jeśli myślicie, że jest to kolejna książka z serii „Jak stać się szczupłą-szykowną-elegancką-modną-Francuzką-Paryzanką” to się rozczarujecie, bo nie jest to poradnik. Autorką książki jest Marie-Morgane le Moël – dziennikarka, pisarka, korespondentka. We wstępie Marie kreśli obraz Francuzek, jaki znam z innych pozycji, które do tej pory przeczytałam, czyli chudych latawic nie mających problemów z dziećmi (wręcz posiadających idealne potomstwo), ale za to mających młodszych kochanków, i noszących cały czas seksowną bieliznę (nie kochankowie, a Francuzki).Twierdzi ona, ze są to tylko stereotypy na dowód, czego przywołuje mnóstwo przykładów (z życia, ale i z historii) na udowodnienie swoich racji.
Pozycja ta składa się z 9 pasjonujących rozdziałów. Autorka kreśli obrazy takich kobiet jak Joanna d’Arc, Eleonora Akwitańska czy Katarzyna Medycejska.
Poznajemy także rewolucjonistki, które walczyły o swoje prawa i innych, nawet posuwając się do zbrodni.

Te frondystki, czy też amazonki, stanowiły wyjątek dotyczący zachowania kobiet w tamtych czasach, ale swoim przykładem dowodziły, że kobiety mają siłę, odwagę i umiejętności niezbędne do prowadzenia wojny. (Jednak nie zdradzę dlaczego).

Marie studiowała także literaturę, stąd na kartach pojawiają się nazwiska znanych pisarek Marie de Lafayette czy George Sand oraz francuskich powieści (Niebezpieczne związki czy Pani Bovary). Oczywiście, w zestawieniu nie mogło zabraknąć Coco Chanel.  

Jako nauczycielka byłam zaszokowana podejściem Francuzek do spraw edukacji. Mianowicie otwarcie spotykają się one z wykładowcami i nie widzą w tym nic niestosownego. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że kończę zajęcia, czekam na profesora i razem idziemy na kawę. (!!!) Dystans (co najmniej na odległość wyciągniętej ręki) powinien być zachowany miedzy studentką a prowadzącym i uważam, że spoufalanie jest bardzo niewskazane.





Niewątpliwym plusem książki są statystyki, które podaje autorka i operuje nimi niczym wirtuoz na koncercie.
Z tego, co przeczytałam spojrzałam jeszcze raz na Francuzki, ale już pod innym kątem. Bo jak się okazuje nie wszystkie są takie piękne, eleganckie i szykowne. Sprowadzanie Francuzek do sylwetki i ich seksualności nie odzwierciedla całego społeczeństwa, lecz może malutki skrawek. Przede wszystkim powinno zwracać się uwagę na kobiety zmieniające to społeczeństwo, posiadające władzę zdobytą dzięki geniuszowi, sprytowi, sile. 
Na koniec jestem zachwycona okładką. Cóż to za przepiękna, tajemnicza, zagadkowa kobieta. Ta fryzura, spojrzenie, zmysłowe usta…  
Książkę jak najbardziej polecam osobom zainteresowanym Francją, z której dowiecie się skąd się wzięła np. sztuka konwersacji czy też stosunek Francuzów do romansów i komplementowania. 

 Buziaki, 
Paulina




4 komentarze:

  1. Francuzki są wzorem dla kobiet na całym świecie. Postrzegamy je jako niezwykle eleganckie, szczupłe i gustownie ubrane kobiety. Le Moel odmitologizowała Francuzki i pokazała kobiety z krwi i kości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak :) lektura była bardzo ciekawa :)

      Usuń
  2. A ja kocham Francuzki! Są dla mnie wzorem wolności współczesnych kobiet. Zresztą ja kocham wszystko co związane z Francją:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kochana mamy tak samo :D stąd tyle u mnie książek o Francuzkach ;)
      pozdrawiam!

      Usuń