czwartek, 24 marca 2016

Dlaczego Francuzki są takie sexy?

Po książkę Heleny Frith Powell "Dlatego Francuzki są takie sexy" sięgnęłam po rekomendacji mojej koleżanki, która ma bzika na punkcie wszystkiego, co francuskie. Zaufałam, kupiłam i… mam mieszane odczucia.
  



Ale może od początku. Książka składa się z 12 zatytułowanych rozdziałów. Każdy z nich rozpoczyna cytat, co według mnie jest dużym plusem, gdyż jestem maniaczką aforyzmów. Na 237 stronach autorka próbuje nakreślić portret zwyczajnej i prawdziwej Francuzki z krwi i kości. Ale czy aby na pewno?
Oto, co wyłowiłam z tekstu lektury o Francuzkach:
- określają je 3 magiczne słowa – piękne, szykowne, eleganckie,
- wyposażone są w silną, wręcz żelazną wolę – nie skuszą się na najmniejszego chipsa (zresztą i tak nie wiedzą, jak smakuje, więc i tak nic nie tracą),
- codziennie troskliwie pielęgnują ciało i duszę,
- regularnie odwiedzają fryzjera, manikiurzystki, kosmetyczki,
- noszą seksowną bieliznę,
- inteligentne, oczytane, szczupłe, perfekcyjne, abstynentki robiące oszałamiającą karierę, matki, po których nie widać oznak zmęczenia itd. itp.
[Litości! Madre de Dios!]
Z drugiej strony Francuzki to sztywniary, które nie jedzą, nie piją, nie śmieją się, nie potrafią wyluzować, zazdrośnice, które skupione są tylko na swoim wyglądzie.
Książka „niby zabawna, ciepła i czarująca” (według French Magazine), jednak ma w sobie coś smutnego. Bo jaki obraz wyłania się po tej lekturze? Jak postrzegane są w ogóle kobiety w dzisiejszych czasach? Jaką presję się na nas wywiera? Żeby być wiecznie młodą, piękną, wysportowaną, szykowną, perfekcyjną w domu, w pracy, w towarzystwie znajomych…
Tak myśląc o sobie… studiuję 2 kierunki, dorabiam, mam męża, nie mam dzieci, ale nie czuję się perfekcyjna. Wiem, co to znaczy zmęczenie i na siłę nie chcę wszystkiemu sprostać. Próbuję tak wszystko ułożyć, ale nie kosztem własnego zdrowia, bo nie jestem „Żoną ze Stepford”. Kobiety nie są omnibusami. Najważniejsze jest to, żeby robić wszystko dla siebie samej, a nie dla innych. I uwierzcie mi, uwielbiam usiąść w sobotę przed telewizorem w zwykłych dresach, pod kocykiem, z chipsami i oglądać z Mężem „Przyjaciół”. Czasem trzeba dać na luz po tygodniu obowiązków.
Powracając do książki… W książkach o Francuzkach podoba mi się to, że  którą się nie otworzy, zawsze znajdziemy nawiązanie do Coco Chanel. Tak jest i tutaj.
Ogólne wrażenie: jeśli już naprawdę nie macie, czego poczytać to dopiero sięgnijcie po tę pozycję. Choć jest jeden ciekawy rozdział o Francuzkach – intelektualistkach. Ale nie powiem, o których :)

Garść cytatów:
Żeby być prawdziwą Francuzką, wystarczą dwie szminki i kochanek.
*
Francuzki poza domem noszą dobre – czytaj drogie – buty, piękne kolczyki, naszyjniki i odpowiedni szal, ale hołdują zasadzie, że ubranie może być przeciętne, ponieważ i tak to dzięki dodatkom zestaw nabiera wyrazu i nowej jakości.
*
Obiecał mi wierność, a ja pomogę mu dotrzymać słowa.
*
Bielizna może cię stworzyć lub… zniszczyć.
*
Atrakcyjny wygląd jest wyrazem szacunku dla innych ludzi.
*
Lepiej być martwą niż oszpeconą.
*
Dla Francuzów prezencja jest niebywale istotna, czasami nawet ważniejsza od deklaracji i czynów.
*
Niektóre kobiety lubią być więźniem własnej sukienki. Nie zgadzam się na to! W moich ubraniach czujesz się wolna.
Coco Chanel
*
Francuzki uważają, że obnoszenie się bogactwem jest wulgarne.
*
Albo jesteś sexy, albo nie istniejesz.
*
Odmowa jest elegancka.
Coco Chanel




5 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie, choć do tego typu poradników jestem nastawiona dośc sceptycznie. Zazwyczaj opisują tylko "jasną stronę mocy" :)
    PS. Byłoby lepiej, gdybyś justowała tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za radę :) bo jestem zielona i początkująca i faktycznie trochę literki sie rozchodzą :) następnym razem wyjustuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za radę :) bo jestem zielona i początkująca i faktycznie trochę literki sie rozchodzą :) następnym razem wyjustuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam bzika na punkcie Francji! A Francuzki są dla mnie wzorem! Muszę sięgnąć po tę pozycję;D
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam ;) P.S. Ja też wariuję, stąd pokaźny stosik na mojej półce o Francuzkach ;)

      Usuń